Jesteśmy uzależnieni od rosyjskiego śledztwa

„Super Express”: – Jakie nastroje panują wśród śledczych polskich i rosyjskich badających katastrofę prezydenckiego Tu-154??

Płk Krzysztof Parulski: – Jesteśmy przygnębieni. Wiemy jednak, że musimy profesjonalnie wykonać naszą pracę. Wciąż spotykamy się z licznymi wyrazami współczucia ze strony rosyjskich oficjeli.


– Na jakim etapie znajduje się śledztwo?

– Na etapie wstępnym. Takie śledztwa rządzą się własnymi prawami i są bardzo złożone. Na początku zabezpieczyliśmy miejsce zdarzenia, w którym znajdowały się zwłoki ludzkie, szczątki samolotu, rzeczy osobiste. Te, które się zachowały, powinny umożliwić odtworzenie stanu technicznego samolotu bezpośrednio przed zderzeniem z ziemią. Przez cały czas znajdujemy rzeczy należące do członków delegacji, np. paszporty, które są natychmiast rejestrowane i opisywane.

– Telewizja wyemitowała zdjęcia, na których widać, jak na miejsce katastrofy wchodzą osoby postronne i grzebią w szczątkach. Czy teren ten nie jest strzeżony?

– Nie widziałem ani tych zdjęć, ani przypadków nieuzasadnionego wkraczania na miejsce zdarzenia, a cały czas jestem w Smoleńsku i obserwuję sytuację. Teren jest strzeżony dzień i noc przez kordony milicji.

– Jak się układa współpraca polskich i rosyjskich prokuratorów?

– Harmonijnie. Uczestniczymy w śledztwie w Moskwie i tym, które odbywa się na miejscu zdarzenia. Jednak główne śledztwo prowadzi prokuratura rosyjska. Niezależne postępowanie Prokuratury Wojskowej w Warszawie jest uwarunkowane przez śledztwo rosyjskie. Choć i nasze wnioski zostaną uwzględnione. Rosjanie na bieżąco informują polskich śledczych o postępach w śledztwie. Obu stronom zależy na ustaleniu pełnego stanu faktycznego i odkryciu przyczyn katastrofy.

Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
Cezary 13.04.2010, 00:14

Jestesmy "uzaleznieni" od Rosyjskiego sledztwa to chyba niewlasciwe slowa. To jest polski samolot. Lecacy w polskiej misji.
Pasazerowie w samolocie to Polacy i chyba jako pierwsi powinni dochodzic prawdy. Rosjanie oczywiscie maja prawo uczestniczyc, ale
uzalezniac nas od ich sledztwa brzmi dziwnie. Slowa takie insynuuja raczej ze czegos sie boja i chca to zrobic po "swojemu", co wcale nie musi byc zgodne z prawda. I tak to bedzie wygladac, jesli sledztwo bedzie tylko rosyjskie. Miejmy nadzieje ze beda uczciwie wspolpracowac i nikt nikogo nie bedzie musial podejrzewac!!!

Barber 17.04.2010, 17:15

Twoja głupota jest porażająca, a to "tłumaczenie" i interpretacja, to majaki wariata takiego jak ty.

Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!