Paweł Zalewski
Zobacz też

Upadek Portugalii może jeszcze europejski rynek by przeżył, ale upadku ...

"Super Express": - Plan ratowania strefy euro, który przyjęli europejscy liderzy, uratuje Unię Europejską przed poważnymi perturbacjami?

Paweł Zalewski: - Przede wszystkim został rozwiązany największy problem, z którym się borykaliśmy, czyli przyszłość Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej. Dzięki decyzji rządu niemieckiego i Bundestagu jego wysokość została znacząco zwiększona. Poza tym podjęto dobre decyzje, które pozwolą umorzyć część długów Grecji oraz dokapitalizować sektor bankowy. Mamy więc instrumenty, które pozwolą nam wyjść z kryzysu.

- Na razie jednak nie wiadomo, skąd wziąć pieniądze na zwiększenie zasobów EFSF...

- Myślę, że istotniejsze jest na razie ustalenie, jak EFSF będzie funkcjonował. Nadal trwają dyskusje, czy ma on bezpośrednio wykupywać długi czy ubezpieczać inwestorów, którzy wyłożyliby pieniądze na papiery dłużne poszczególnych państw. Jeśli natomiast chodzi o źródła finansowania EFSF, ważne jest to, że złożą się na niego państwa strefy euro, a w głównej mierze Niemcy.

- Polacy nie będą więc musieli dokładać się do ratowania euro?

- Nie jest to przewidziane, chociaż z naszego punktu widzenia udział nie byłby zły. W sytuacji, kiedy istnieją mechanizmy solidarności w ramach UE, ci, którzy w nich uczestniczą, nie tylko ponoszą obciążenia, ale mogą z tych mechanizmów także korzystać.

- Nie mamy też specjalnego wpływu na to, co się dzieje w Unii. Premiera Tuska wyproszono z posiedzenia członków eurolandu, chociaż jako szef rządu kraju sprawującego prezydencję chyba powinien mieć coś do powiedzenia.

- No cóż, to jest dyskusja w ramach krajów strefy euro. Nie tylko premier Tusk nie bierze w niej udziału, ale także David Cameron - premier kraju, który finansowo i gospodarczo należy do europejskiej pierwszej trójki. Ważne jest jednak to, że przed spotkaniem krajów eurolandu doszło do szczytu UE, w którym uczestniczyli wszyscy członkowie Wspólnoty. To oznacza, że ta łączność istnieje i że kwestie, które są poruszane w ramach siedemnastki krajów strefy euro, są także omawianie w łonie całej Unii.

- Nie jest to jednak dzielenie członków Unii na lepszych i gorszych - tych, którzy euro mają i tych, którzy euro nie wprowadzili?

- Niespecjalnie się dziwię, że nie ma tam tych, którzy euro po prostu nie chcą. Wielka Brytania świadomie unika wprowadzenia u siebie wspólnej waluty.

- Ale Polska zobowiązana jest do wypełnienia kryteriów z Maastricht i wprowadzenia euro.

- Dla Polski jest ważne, aby uczestniczyć we wszystkich ustaleniach, które w ramach strefy euro są podejmowane, bo później będą dotyczyły nas. Dziś przeważa myślenie, że ci, których dotyczy kryzys i którzy na walkę z nim muszą się złożyć, powinni spotykać się we własnym gronie. Dobrze, że ta tendencja nie jest realizowana w stu procentach i szczytom krajów strefy euro towarzyszy szczyt całej Unii.

Paweł Zalewski

Europoseł Platformy Obywatelskiej


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
Polak 28.10.2011, 06:22

Tak żyje Grek
* Liczba mieszkańców: 11,2 mln
* Dług publiczny 1 bln 419 mld zł
* Płaca minimalna 3771 zł
* Średnia emerytura ok. 2795 zł
* zasiłek dla bezrobotnych: 1720 zł
* darmowe leki dla seniorów
* opłacane przez państwo tygodniowe wakacje
* dodatek za pracę przy komputerze - 15 proc. podstawowego wynagrodzenia,
* dodatek naukowy - po 5 proc. podstawowego wynagrodzenia za ukończony rok nauki pomaturalnej
* dodatek za znajomość języka obcego - 10 proc. wynagrodzenia
* dodatek małżeński w wysokości 10 proc. wynagrodzenia
* dodatek świąteczny - miesięczne wynagrodzenie z okazji świąt Bożego Narodzenia, połowa wynagrodzenia z okazji świąt
Jak żyje Polak
Liczba mieszkańców: 38,2 miliona
* Dług publiczny 822 mld zł
* Płaca minimalna 1386 zł
* Średnia emerytura ok. 1770 zł
* Zasiłek dla bezrobotnych: 742,1 zł
* wielomiesięczne kolejki do lekarzy, coraz droższe leki
* gigantyczne ceny wypoczynku
* dodatek na okulary 150 zł
* problem ze znalezieniem pracy po studiach
* znajomośc języka obcego jako warunek otrzymania dobrej pracy
* niski bon lub niska premia świąteczna
TO POLSKA potrzebuje POMOCY, a NIE GRECJA
/cytat z SE/

ANDRZEJ 25.05.2012, 07:22

RZOD TO NIECH ZACZNIE OD SIEBIE CALY CZAS OKRADA BIEDNY NARUD ZYJE W LUKSUSIE A NARODOWI KAZE OSZCZEDZAC.JAK TUSK NIE MA WSTYDU LATAC DO DOMU SAMOLOTEM ALBO NA WAKACJE Z CALO RODZINO ZA NASZO KRWAWICE.TO JEST CHORE PANSTWO I DZIKI KRAJ AFERA GONI AFERE TAK DAWNO NIE BYLO NAWT ZA PIS.TAK JAKWYZEJ KOLEGA DOBRZE NAPISAL TO POLSKA POTRZEBUJ POMOCY/

Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!