Tomasz Sygut
Zobacz też

Były prezydent Aleksander Kwaśniewski mówi w rocznicę wyborów 4 czerwca.

 Sondaże okazały się bardzo złudne. I szkodliwe, bo w perfekcyjny sposób uśpiły czujność sztabowców PO na finiszu kampanii. Korki od mocno już zmrożonych szampanów nie wystrzeliły. Czy tym razem będzie podobnie?

Topniejąca przewaga Bronisława Komorowskiego to nie przypadek. Z jednej strony mamy bowiem prezesa PiS, który złapał wiatr w żagle i któremu sprzyjają zewnętrzne okoliczności. Z drugiej, sygnały o marazmie i brutalnej walce, jaka rozgrywa się w otoczeniu marszałka Sejmu i kandydata na prezydenta.

Przeczytaj koniecznie: Michał Karnowski: Merytoryczne wejście nastąpi przed drugą turą wyborów

Po prawyborach rządy w otoczeniu Komorowskiego przejął Sławomir Nowak i spółka platformerskich specjalistów od PR-u. Pierwsze skrzypce grają koledzy Nowaka, czyli dawni działacze Młodych Demokratów. To nie podoba się starszym politykom PO, którzy przekonują, że ci ludzie kompletnie nie znają Komorowskiego, więc nie mogą mu się przysłużyć. U boku marszałka zaczął się też pokazywać Krzysztof Luft, dyrektor biura prasowego Sejmu. Wejście miał nie najlepsze, bo niemal na "dzień dobry" popadł w poważ ny konflikt z sejmowymi dziennikarzami.

Niemal wszyscy reporterzy podpisali się pod listem do marszałka, w którym zarzucili Krzysztofowi Luftowi, że utrudnia im pracę. To jednak tylko niuanse. - Tak czy owak rządzi Nowak - słychać od kilkunastu dni od ludzi pracujących w otoczeniu Komorowskiego. Jak rządzi? Trudno to ocenić, bowiem kampania Komorowskiego zamiast się rozpędzać, w zasadzie nie ruszyła z miejsca. Ton nadają sztabowcy PiS.

Patrz też: Rozmowa z Janem Pospieszalskim o filmie Solidarni 2010, który wywołał burzę (WYWIAD)

PO czeka. Na co? Pozostawiony sam sobie Komorowski nie potrafi się odnaleźć w tej nowej, trudnej rzeczywistości. W dodatku z PO dochodzą sygnały, że nie wszyscy politycy tej partii, a zwłaszcza stronnicy Radosława Sikorskiego, stoją za nim murem i chcą pracować na jego sukces. Z odsieczą Komorowskiemu nie przybył także premier Tusk. Przeciwnie, nieoficjalnie mówi się, że w sprawie kandydata Komorowskiego szef rządu - poza deklarowanym poparciem - palcem nie kiwnie. Na domiar złego Komorowski zaczyna popełniać błędy. Unikanie przedwyborczych debat i dzielenie kandydatów na tych z pierwszej i drugiej ligi jest co najmniej nierozsądne. Jak bowiem czują się potencjalni wyborcy Waldemara Pawlaka, Grzegorza Napieralskiego czy Andrzeja Olechowskiego? Zwłaszcza że w drugiej turze Komorowski będzie musiał ich prosić o poparcie?

Nierozsądne jest też lekceważenie Jarosława Kaczyńskiego. Sztabowcy prezesa PiS bardzo umiejętnie rozgrywają pierwsze tygodnie kampanii. Komorowski musi pamiętać, że od prezydentury dzieli go bardzo długa droga. Jeśli o tym zapomni, na zawsze pozostanie prawie jak prezydent. A prawie - jak wiadomo - robi różnicę.

Tomasz Sygut

Dziennikarz działu polityka "Super Express"


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
sareta 12.05.2010, 14:37

taik-jeżeli ktoś wyrzadził szkodę Polsce to PIS w latach 2005-2007,skłócił Polskę z wszystkimi krajami Europy,gdyby rządził PIS ostatnio to mielibyśmy sytuację jeszcze gorszą niż ma Grecja,a teraz idzie po trupach do władzy'tańczy na grobach"95 tragicznie zmarłych pod Smoleńskiem-,bo innych pomysłów na POlskę nie mają-tylko Jarosława K. i jego sztab wyborczy stać na tak ohydne zagrania,Boże broń Polskę i Polaków przed tak okrutnym "władcą" jakim jest Jarosław K. i jego partia,ich zadanie-to wszystkimi możliwymi sposobami zniszczyć rządzących i PO.

Dana 12.05.2010, 22:09

Sareto, jakie zatem pomysły na Polskę ma PO? Czy tylko sprzedać ją do reszty? Co z 10 obietnic wyborczych wykonało przez swój czas rządzenia? Przytocz przykład doskonałej pracy doskonałego Donka i jego świty? Głupią minę to każdy potrafi zrobić, a ty ufasz im jak Bogu. Niedługo ujrzysz owoce, tylko czy nie będzie za późno? Tobie trzeba rządów Łukaszenki, żebyś cokolwiek zrozumiała. Jak nie potrafisz odróżnić dobra od zła to raczej nie zabieraj głosu.

Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!