
Nafaszerował Michaela Jacksona (†50 l.) końską dawką środka usypiającego, a ...
Prokurator David Walgren urządził prawdziwy show z muzycznym podkładem. W mowie początkowej dowodził, że to nieudolny kardiolog jest winien śmierci króla popu. Podczas swojej prezentacji pokazał sędziom, ławnikom i obserwatorom procesu zdjęcie Jacksona zrobione tuż po jego śmierci.
Wywołało to konsternację na sali.
Śledczy ustalili, że w nocy 25 czerwca 2009 r. Jackson przedawkował silny środek usypiający - propofol.
Oskarżyciele przekonują, że śmiertelną dawkę leku podał mu właśnie Murray, jego osobisty lekarz. Obrońcy kardiologa twierdzą, że Jackson sam wziąl dodatkową dawkę medykamentu, gdy Murray wyszedł do łazienki.
Wybrane komentarze


- mj 01.10.2011, 07:51
Może on żyje.... ten koleś jest podobny ale to nie ta twarz... to nie on ..
- ~anonim4416 05.01.2012, 08:54
ja gdzieś czytałam że to zdjęcie to przeróbka!













Seksafera w policji! Komendant Wojewódzki Policji z Opola haniebnie rozmawiał ...



