Śmierć 5 polskich żołnierzy
Zobacz też

Mężczyzna ubrany w afgański mundur wojskowy otworzył ogień do francuskich ...

Jak dowiedziało się radio RMF polscy żołnierze-wywiadowcy mają dwa pewne źródła informacji na temat tego co działo się w okolicy miejsca wybuchu, w chwili gdy odpalono ładunek.

Pierwszy z nich to balon systemu Aerostat. Rejestruje on obraz w granicy kilkunastu kilometrów od bazy w Ghazni – kamery obejmowały zasięgiem również miejsce eksplozji.

Zdjęcia – tym razem statyczne - zrobiono również tuż po wybuchu. Żołnierze w pozostałych pojazdach kolumny starannie sfotografowali całą okolicę, uwieczniając przy okazji kilkanaście postaci. Ze wstępnych ustaleń zwiadowców wynika, że kilka osób na zdjęciach to nie „miejscowi”.

W złapaniu terrorystów odpowiedzialnych za śmierć piątki Polaków nie pomogą natomiast samoloty zwiadowcze. Obraz zarejestrowany przez kamery umieszczone na amerykańskich maszynach bezzałogowych został już przebadany i nie znaleziono żadnych szczegółów pomocnych w śledztwie.


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
nina 22.12.2011, 18:26

Ludziom to życia nie wróci!

jako 23.12.2011, 01:03

wyslac na ta wojenke synalkow naszych tzw politykow

Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!