Rozszalała grupka fanatyków zaatakowała biuro Organizacji Narodów Zjednoczonych w mieście ...
Kiedy informacja dotarła do Afgańczyków, wybuchły protesty. "Śmierć Obamie, śmierć Ameryce" - krzyczał rozwścieczony tłum. W zamieszkach zginęła jedna osoba, a dziesiątki zostało rannych. Za bezmyślność żołnierzy przeprosiło już ich dowództwo.
- Przepraszam za to, że żołnierze pozbyli się dużej ilości materiałów religijnych, w tym ksiąg Koranu - kajał się generał John Allen, dowódca Międzynarodowych Sił Wsparcia Bezpieczeństwa.
Wybrane komentarze


- krytyk 23.02.2012, 15:22
Do anonima2445 spalić to powinni ciebie i zrobią to . bo tylko to ci się należy . A tych debili amerykańskich i ich sługusów okupujący ich kraj spalić tak jak oni spalili KORAN to samo co dla katolika BIBLIA
- ~anonim4431 04.03.2012, 22:06
proste




