
Chociaż w Polsce były prezydent Lech Wałęsa (69 l.) nie ...
Amerykanie mówią, że jest to best place to live, czyli najlepsze miejsce do życia. Przyciąga milionerów, gwiazdy kina, zamożnych cudzoziemców. W tym raju na ziemi Wałęsa jest stałym bywalcem od kilku lat. Moczy się wtedy beztrosko jak bobasek w hotelowych basenach, jest honorowym gościem na przyjęciach. No i zarabia dolary na tym, że ktoś chce zjeść z nim kolację.
- O take Floryde zawsze walczyłem - mógłby powiedzieć, zmieniając lekko swoją złotą myśl sprzed lat. I dobrze.
Nasz były prezydent nie ma już tyle sił, żeby "jeździć z siekierą po kraju i ciąć złodziei". Przyszedł czas na życie emeryta.
Wybrane komentarze


- @$ 04.02.2012, 07:42
Ciekawe ktory z jego slugusow podtrzymuje go od spodu.
- Sam szatan 04.02.2012, 09:51
Wygrzewaj sie Bolek, wygrzewaj; powoli przyzwyczajaj sie do ognia piekielnego tlusty knurze i Judaszu




