Do tragedii polskiego autokaru na autostradzie A10 pod Berlinem na ...
Jak informuje TVN24, śmierć ponieśli dwaj mężczyźni, którzy nie mieli zapiętych pasów bezpieczeństwa i wypadli z pojazdu. Niestety, podobnie było w wypadku w podberlińskim Schoenefeld w niedzielę, 26 września - gdyby tragicznie zmarli pasażerowie autokaru podczas feralnej podróży mieli zapięte pasy, przynajmniej niektórzy z nich prawdopodobnie przeżyliby wypadek.
Przeczytaj koniecznie: Wypadek autokaru pod Berlinem: Zidentyfikowano już wszystkie 13 ofiar
Niemiecki serwis Time-News napisał, że do wypadku doszło na autostradzie A2, między miejscowościami Wollin i Havel w Brandenburgii, nieopodal Poczdamu i Berlina. To niewiele dalej od granicy z Polską, niż w przypadku feralnego autokaru ze Złocieńca, który tydzień z winy kierującej mercedesem 37-latki uderzył w filar wiaduktu na autostradzie A10. Zginęło wtedy 13 Polaków, 29 osób zostało rannych.
Patrz też: Brdów: Wypadek busa. Zginęli jadąc do pracy FOTO
Wybrane komentarze


- Asc 06.10.2010, 08:07
Praktycznie cały artykuł o niezapiętych pasach a o samym wypadku niewiele.
- anonim 06.12.2010, 18:58
jestem przekonany świecie że gdyby szef tych pracowników którzy jechali w tym busie zatrudnił kierowce który był by tylko kierowcą a nie jeszcze pracownikiem który zmęczony po pracy prowadzi samochód to nie mówili byśmy o tym wypadku.
Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!
- Niemka odpowie za nieumyślne zabicie Polaków? Śledztwo prokuratury

- Wypadek polskiego autokaru pod Berlinem: Cztery osoby wciąż walczą o życie

- Kłopoty z listą ofiar wypadku autokaru. Konieczna identyfikacja zwłok

- Rodziny ofiar wypadku autokaru pojechały do Niemiec. Jest już lista zmarłych i poszkodowanych





