Od Kamczatki aż po Kaliningrad, w dziewięciu strefach czasowych, Rosjanie ...
Jednak nie będzie wojny o prezydenturę między Władimirem Putinem (59 l.) a Dmitrijem Miedwiediewem (46 l.). Dwaj politycy dogadali się i zamienili się stołkami. Podczas 12. zjazdu partii Jedna Rosja w Moskwie Miedwiediew publiczne zaproponował Putinowi, aby kandydował w wyborach prezydenckich w marcu 2012 roku. Putin nie okazał zaskoczenia, tylko obiecał obecnemu prezydentowi miejsce na czele listy wyborczej partii w wyborach 4 grudnia 2011 roku. Czyli, mówiąc wprost: został premierem przyszłego rządu. Co to oznacza? Polityczni eksperci zgodnie mówią, że plan Putina i Miedwiediewa sięga znacznie dalej niż do najbliższych wyborów i nie sprzyja on demokratyzacji Rosji. Putin musiał na jakiś czas oddać władzę obecnemu prezydentowi, ponieważ nie mógł ubiegać się o to stanowisko po raz kolejny, a teraz powraca i zamierza stać na czele kraju przez najbliższych 12 lat. Potem znowu nadejdzie kolej Miedwiediewa, a Putin jak zwykle będzie rządził z drugiego szeregu jako szara eminencja. I tak aż do 2036 roku...
Wybrane komentarze


- Lenin 26.09.2011, 21:42
A u nas Bronko i Donko też tak kombinują.
- przemek1 30.09.2011, 17:31
mogli sobie te stolki pomalowac w barwach zsssr




