Rozbił statek, bo machał koledze
Zobacz też

W piątek wieczorem zatonął włoski liniowiec Costa Concordia. Statek uderzył ...

- Tuż przed katastrofą widziałam, jak pił w barze i obściskiwał dziewczyny, zamiast nas pilnować! - opowiada wstrząśnięta Monique Maurek (41 l.) z Holandii, która ocalała z katastrofy. Inni pasażerowie też nie kryją oburzenia zachowaniem człowieka odpowiadającego za ich bezpieczeństwo, a teraz siedzącego w areszcie z zarzutem spowodowania katastrofy, która mogła kosztować życie 4200 osób.

Według opowieści świadków statek zderzył się ze skałą, gdy Schettino nakazał podpłynięcie niebezpiecznie blisko Giglio, aby... mógł pomachać stojącemu na niej koledze! Zaprosił nawet na pokład szefa kuchni, który pochodzi z wyspy. Taką wersję wydarzeń bada prowadzący sprawę prokurator. Podobno tajemniczy znajomy kapitana z wyspy został już zatrzymany i jest przesłuchiwany.

Tymczasem liczba ofiar wypadku wzrosła do sześciu.


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
kolega z wyspy 22.01.2012, 00:18

Jasne to co w końcu robił obściskiwał dziewuchy czy machał koledze?!?!?!?
Fakt jest w tym wszystkim wina kapitana, ale ludzie nie róbcie z niego od razu najgorszego potwora i ie wymyślajcie bajek

~anonim9181 22.04.2012, 19:43

I

Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!