Tak upadla się chorych
Zobacz też

Pacjenci leczący się w przychodni przy ul. Chełmskiej na Mokotowie ...

Oto jak upadla się chorych ludzi. Wijący się sznurek ludzi, a wśród nich starsi schorowani emeryci o kulach i tłumy w środku. Zdenerwowani pacjenci twierdzili, że nie mogli się nawet dodzwonić do placówki przy Górczewskiej, bo wszystkie linie nieustannie były zajęte.

- To skandal! Zapisanie się do lekarza graniczy z cudem. Wszyscy przychodzą, bo boją się, że w poniedziałek zabraknie już dla nich miejsc - mówi zdenerwowany Włodzimierz Mirski (78 l.), który przyszedł zapisać się do kardiologa. - Umawiać się na wizyty powinni się codziennie, a nie co pół roku - dodaje. Inni pacjenci są podobnego zdania.

- Ja nie dostałam się do ortopedy, a kardiolog może mnie przyjąć dopiero w maju. Tak nie powinno być, przecież płacimy składki na służbę zdrowia - opowiada oburzona Hanna Kowalik (67 l.). Kierownictwo przychodni bezradnie rozkłada ręce, twierdząc, że to wina przepisów NFZ, który wprowadził limitowany dostęp do specjalistów. Podkreśla też, że w innych placówkach jest podobnie. Tylko dlaczego przez takie prawo zawsze muszą cierpieć pacjenci?


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
kataser 17.12.2011, 01:30

spoko, ważne, że pani Kopacz jakby co to do specjalisty bez kolejki sie dostanie i to od razu

jan 17.12.2011, 10:14

kochani ! wiecej ruchu , wiecej warzyw i zieleniny na stole zamiast golonek, bigosow i kupowanych kilogramami kielbas i mies . Moja tesciow kupila sobie juz lekarstwa do LUTEGO !

Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!