Nietypowa polityka zaciskania pasa w Ratuszu. Prezydent stolicy, łatając budżet, ...
Prezydent miasta Hanna Gronkiewicz-Waltz (59 l.) zrobiła wspaniały prezent trzem prezesom. Bez wahania zatwierdziła 170 tys. zł na nagrody dla nich za 2010 rok.
Jerzy Lejk (56 l.), prezes Metra Warszawskiego, i Henryk Brzuchacz (64 l.), prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji, dostaną po ponad 62 tysiące tysięcy zł każdy. Natomiast Ewa Kawecka-Włodarczak z Pałacu Kultury i Nauki otrzyma blisko 50 tysięcy złotych.
Ratusz tłumaczy jednak, że pieniądze nie pochodzą z budżetu miasta. - Te pieniądze pochodzą z budżetu trzech spółek. Nagrody roczne przyznano spółkom za to, że wypracowują zyski, tną koszty, są dobrze zarządzane i sprawnie przeprowadzają inwestycje - wyjaśnia Bartosz Milczarczyk, rzecznik Ratusza.
Urzędnicy podkreślają też, że prezes MPWiK został nagrodzony chociażby za oddaną w ubiegłym roku stację uzdatniania wody. Z kolei prezes Metra za prowadzenie inwestycji pod nazwą II linia podziemnej kolejki. Warszawiaków to jednak nie przekonuje, tym bardziej że w tym roku spadła na nich fala drastycznych podwyżek. W połowie sierpnia podrożały m.in. bilety komunikacji miejskiej, a od czerwca podniesiono opłaty za wodę i odprowadzanie ścieków.
Wybrane komentarze


- Podatnik pragmatyk 02.09.2011, 10:13
Julio Pitera powinnaś zbadać tą sprawę .Czy prezydent miasta może dawać nagrody z pieniędzy wypracownych przez w/w spólki .Przecież o decyzjach tych spółek decyduje dyrekcja i rada nadzorcza. Nagrody to powinna dawać z pieniędzy swoich czyli ratusza. Czy to nie jest pomniejszanie zysku spólki ? Na jakiej podstawie zabiera pieniądze z ich kont i nimi dysponuje ?
- zbych 03.09.2011, 02:46
jak tak dalej bedziecie warszawiacy wybierac to nie dziwcie sie nastepstwom swojej decyzji




