
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad właśnie rozpoczyna konsultacje na ...
Chorzy zgodnie mówią o lekarzach z Instytutu w samych superlatywach, ale mają już serdecznie dosyć biurokracji w szpitalu. Niedawno Centrum Onkologii wdrożyło nowy system rejestracji. Miał on skrócić kolejki. Jak się jednak okazuje, jest zupełnie odwrotnie. Powód? Pacjenci zapisani na dany dzień do lekarza muszą najpierw wziąć numerek i odstać swoje w kolejce do rejestracji, żeby ktoś z personelu w ogóle zaniósł ich kartę zdrowia do gabinetu lekarskiego.
Oczywiście to też trochę trwa i jeszcze trzeba swoje odczekać przed samym gabinetem! - Ludzie chorzy nie mają siły tyle czekać! Pracujący muszą brać urlop, bo spędzić tu trzeba cały dzień - denerwuje się Ryszard Sulima (57 l.), który ma raka kości.
Zmęczeni i podenerwowani tłoczą się więc przez kilka godzin w izbie przyjęć i błagalnym wzrokiem wpatrują się w ekrany, na których przesuwają się numerki.
Wybrane komentarze


- Weronika 08.03.2012, 03:18
Tak PROPAGANDA SUKCESU, chyba nigdy nie pozbędziemy się tego "obyczaju". dodaję komentarz do wpisu Janusza z pażdziernika 2011. Właściwie "podpinam się" pod tę wypowiedż. Dzisiaj jest 8.03.2012.
Jestem bardzo blisko tego co się obecnie dzieje w Centrum Onkologii. Od dwóch miesięcy rządzi nowy dyrektor. Pracownicy są świadomi, że następna klapa. Nowy Szef Centrum zaczął od zwalniania pracowników na potęgę. Stwierdził że sekretarki w gabinetach nie są potrzebne, sam lekarz da sobie radę!. Już sobie wyobrażam przyjęcie np.tylko 30 pacjentów.Wpisy do komputera, wypisywanie recept,a trzeba uważać, nie pomylić się bo NFZ...Wiele innych czynności. Pan Dyrektor nie zdaje sobie sprawy że Centrum Onkologii to nie jest przychodnia osiedlowa, tylko tutaj przyjeżdżają po pomoc LUDZIE z całej Polski!!!!!
Lekarze też są zwalniani. Do czego to prowadzi? Moja dygresja bardzo pesymistyczna ; a po co pacjenci mają przyjeżdżać, po co leczyć się, a jak już po sześćdziesiątce to po co wypłacać emeryturę. Selekcja naturalna!!!!!
Z laboratorium biochemicznego, gdzie są wykonywane codziennie badania pacjentów, prawdopodobnie Dyrekcja chce zrezygnować i zatrudnić nową firmę ( może swoich znajomych?). Pracownicy tegoż laboratorium - niektórzy - zostali przesunięci do pracy w rejestracji!!!!!!!!!.
A więc doczekalismy się w Centrum Onkologii zmian które utwierdziły że pacjent, personel, nie liczy się. Zresztą personel już dawno nie miał głosu. Podwyżek nie było od wielu, wielu lat.O tzw. trzynastkach, tez już nikt nie pamięta. Archaik!
Do czego to doprowadzi?- polka 05.10.2011, 23:41
dlatego nie zagłosuję na PO , że Kopacz dalej byłaby ministrem zdrowia . Ta baba nadaje się tylko na przekupę !!!
A co na to kierownictwo Centrum? - Od 3 października pracujemy zmianowo, czyli do godz. 19, a mimo to pacjenci przyjeżdżają masowo z samego rana o godz. 6, a nawet o 5 - tłumaczy dr Agnieszka Jagiełło-Gruszfeld, kierownik Centrum Onkologii. I po chwili dodaje: - O godzinie 15 czekaliby 3 minuty do rejestracji. W tej chwili są takie przepisy w Narodowym Funduszu Zdrowia, że pacjenci muszą za każdym razem okazać ubezpieczenie w rejestracji, bez tego nie wolno nam go zbadać, ani tym bardziej wystawić mu recepty.
To bez sensu!
Mariusz Laskus (57 l.), leczy się urologicznie:
- Stałem w kolejce do rejestracji ponad dwie godziny tylko po to, żeby dowiedzieć się, że moja karta już czeka w gabinecie lekarskim! A przecież wystarczyłoby na drzwiach gabinetu wywiesić listę osób już zarejestrowanych.
Ktoś powinien coś z tym zrobić!
Małgorzata Igras (55 l.), ma raka piersi:
- Dawniej szło to o wiele szybciej i sprawniej. Teraz jest dużo gorzej i każą nam najpierw wystawać do rejestracji, a potem jeszcze do gabinetu. Dla chorych osób takie czekanie jest wykańczające.
To nie jest normalne!
Ryszard Sulima (57 l.) choruje na raka kości:
- Ludzie chorzy nie mają siły tyle stać. Pracujący muszą brać urlop, bo spędzić tu trzeba praktycznie cały dzień. Dlaczego urzędnicy z NFZ-u tworzą przepisy, które zamiast pomagać, utrudniają chorym życie.












Katarzyna W. ubezpieczyła Madzię przed śmiercią