
Nadal nie wiadomo, kto zaatakował w Żyrardowie!
Takie operacje przeprowadza się najpóźniej 6 godzin po odcięciu kończyn, natomiast Kostadin A. trafił na stół operacyjny po 13 godzinach. Do szczecińskiej lecznicy mężczyzna musiał być dowieziony... karetką, ponieważ przez złe warunki atmosferyczne śmigłowiec pogotowia lotniczego nie mógł wystartować. Wciąż ślimaczy się też policyjne śledztwo. Policja próbuje ustalić sprawców, niestety, dość nieporadnie (podczas zatrzymania został postrzelony przypadkiem mężczyzna). Okazuje się, że to nie pierwszy taki atak w tym mieście. Noc wcześniej napadnięty w centrum Żyrardowa został inny mężczyzna. Przecięto mu nadgarstki i przestrzelono stopę. A w połowie grudnia przed dyskoteką postrzelona została kolejna osoba. Jej oprawca trafił już do aresztu. Najwyraźniej lokalne gangi pod nosem policji urządzają sobie krwawe porachunki, jak na Dzikim Zachodzie.
Wybrane komentarze


- kim 20.02.2013, 14:02
Żyj uczciwie, to nikt ci krzywdy nie zrobi
- su23 23.02.2013, 15:18
powiem tyle najwidoczniej mieli racje tak sobie chyba ręki mu nie obcięli!












Katarzyna W. ubezpieczyła Madzię przed śmiercią