Gorzów: Pogrzeb 5-letniej Nadii. Rodzice podejrzani. Babcia chce sprowadzić ciało

2020-01-24 15:26 mt
Gorzów: Pogrzeb 5-letniej Nadii. Rodzice podejrzani. Babcia chce sprowadzić ciało
Autor: pixabay.com/Capri23auto

Przerażająca historia! Czy pogrzeb 5-letniej Nadii odbędzie się pod Gorzowem, w jej rodzinnych stronach? Walczy o to babcia dziewczynki, która zginęła w Irlandii. Mieszkała tam z własną matką. Aleksandra W. i jej mąż są podejrzani o morderstwo!

Gorzów. Czy pogrzeb 5-letniej Nadii odbędzie się w jej rodzinnych stronach? Walczy o to jej babcia. Kobieta uruchomiła zbiórkę pieniędzy. Internauci nie zawiedli i dziś udało się zebrać potrzebną kwotę. Nieprawdopodobna historia!

Emigracja. Nowe życie Nadii i jej matki

Kilka lat temu Aleksandra W. postanowiła wyjechać spod Gorzowa, gdzie mieszkała z córką. Zabrała Nadię i osiadły w Irlandii Północnej – przypomina Gazeta Lubuska. Kobieta związała się z Pakistańczykiem. Wzięli ślub. Mieli wspólne dziecko.

Ich życie można by nazwać sielanką. Do czasu. A konkretnie do 15 grudnia ubiegłego roku. To wtedy doszło do tragedii.

Morderstwo czy wypadek

5-letnia Nadia zmarła w połowie grudnia ubiegłego roku. Jej matka i ojczym tłumaczyli, że dziewczynka spadła ze schodów, że próbowali ją ratować. Tamtejsza policja i sąd są innego zdania. Podejrzewają polsko-pakistańskie małżeństwo o... morderstwo.

Oficjalna lista zarzutów obejmuje: zabójstwo, spowodowanie ciężkich obrażeń ciała i dopuszczenia do śmierci dziecka – informuje portal Gazeta.pl. Małżeństwo nie przyznaje się do winy.

Pogrzeb 5-latki w Polsce

Babcia dziewczynki chce, aby pogrzeb 5-letniej Nadii odbył się w Polsce, pod Gorzowem, w rodzinnych stronach. Założyła internetową zbiórkę, prosząc o pomoc. Dziś udało się zebrać ponad 30 tys. złotych, czyli całość zakładanej kwoty.

„Do dziś wszyscy chwytamy się nadziei, że jednak był to nieszczęśliwy wypadek...” – napisała babcia dziewczynki. W rozmowie z dziennikarzami nie zdradza, czy wierzy w wersję córki i jej męża, czy irlandzkiego sądu. Mówi, że czeka na wyrok i chce tylko godnie pochować wnuczkę w Polsce.

To może się udać – dzięki otwartym sercom (i portfelom) internautów, którzy wsparli zbiórkę.