Włoszczowa: Na parafii odprawili mszę za księdza oskarżonego o pedofilię! Aborcja to gorszy grzech

i

Autor: Pixabay Włoszczowa: Na parafii odprawili mszę za księdza oskarżonego o pedofilię! "Aborcja to gorszy grzech"

Włoszczowa: Na parafii odprawili mszę za księdza oskarżonego o pedofilię! "Aborcja to gorszy grzech"

2021-07-19 14:14

Do wyjątkowo bulwersującego zdarzenia doszło we Włoszczowie. W tamtejszej parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny odprawiono mszę w intencji księdza Kamila N., księdza oskarżonego o molestowanie seksualne 12-letniej wówczas dziewczynki. Po mszy do księży celebrujących mszę podszedł wzburzony partner 20-letniej dzisiaj ofiary księdza Kamila, dopytując, czy ci w ogóle przejęli się losem skrzywdzonych przez zboczeńca w sutannie dzieci. Duchowni jednak zupełnie zbagatelizował ohydne czyny, jakich miał się dopuścić ksiądz Kamil, podkreślając, że wyrok nie zapadł. "Oj człowieku, człowieku (...) na pana też przyjdzie kres, zobaczy pan. (…) Póki sprawa nie została wyjaśniona, trzeba siedzieć cicho i milczeć - mówił wyraźnie zirytowany ksiądz, wspominając dodatkowo o domniemaniu niewinności. Chwilę później duchowny porównał pedofilię do aborcji... Słowa proboszcza były wprost szokujące! "Za tych co aborcję dokonali, też się modlimy. A aborcja to większy grzech, bo to jest zabicie" - dodał.

Sprawę księdza Kamila N. nagłośnił portal Onet. 20-letnia dzisiaj Marianna miała być molestowana przez księdza, gdy miała 12 lat. Przypadek wzięła pod lupę prokuratura, ale sprawę umorzono z braku wystarczających dowodów. Mimo to wspomnienia 20-latki szokują, dziewczyna wspomina o regularnych gwałtach, a także fizycznym oraz psychicznym znęcaniu się. To był prawdziwy horror.

- Za zamkniętymi drzwiami, gdy zostawaliśmy sami, on się w niczym nie ograniczał, robił, co chciał... Nikomu o tym wtedy nie mówiłam, bo po prostu nie miałam odwagi. Może to absurd, ale ja, mając 12-13 lat, naprawdę się go bałam. Ten człowiek mnie zmanipulował, groził mi, że zrobi krzywdę mi lub komuś z rodziny. Wmawiał, że i tak nikt mi nie uwierzy, bo jestem tylko dzieckiem, a on księdzem, więc to niemożliwe, by się tego dopuszczał - mówiła w rozmowie z Onetem ofiara księdza.

Po tym jak sprawę molestowania nagłośnił Onet, a także stacja TVN, śledztwo ponownie ruszyło. Mimo zarzutów biskup kielecki Jan Piotrowski nie zawiesił oskarżonego księdza Kamila M. w obowiązkach duchownego. To jednak nie wszystko, oskarżony o obcowanie płciowe z dzieckiem ksiądz nie stał się persona non grata w kościele. Wręcz przeciwnie. Może on liczyć na pełne wsparcie.

W środę, 14 lipca, we włoszczowskiej parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny wierni modlili się o... "Boże błogosławieństwo, zdrowie, wszelkie potrzebne łaski i opiekę Matki Boskiej. dla ks. Kamila". Intencja zbulwersowała partnera molestowanej przed laty kobiety, mężczyzna postanowił udać się po mszy na rozmowę z księżmi. Nagranie zamieszczono w internecie.

- Ja do księży [mam - przyp. red.] takie krótkie pytanie: czy podczas dzisiejszej mszy chociaż przez chwilę któryś z księży zastanowił się, co będą czuły osoby skrzywdzone, dziewczynki, konkretnie dwie, przez księdza Kamila? - zapytał mężczyzna.

Celebrujący mszę ksiądz zbagatelizował słowa partnera 20-latki.

- Oj człowieku, człowieku, nie wiadomo czy są skrzywdzone. Jest pan takim obrońcą uciśnionych (…) na pana też przyjdzie kres, zobaczy pan. (…) Póki sprawa nie została wyjaśniona, trzeba siedzieć cicho i milczeć, a nie rozpowiadać nie wiadomo co. Wszyscy mają prawo mieć domniemanie niewinności, a pan już sąd wydał - mówił ksiądz z wyraźną irytacją w głosie.

To jednak nie wszystko. Następnie rozmówca księży z Włoszczowy stwierdził, że to skandal, aby w takim momencie modlić się o zdrowie i błogosławieństwo dla osoby, która najprawdopodobniej molestowała nastolatki. Wtedy z ust księdza padły szokujące słowa. Duchowny powiedział wprost, że pedofilia jest mniej poważnym grzechem niż... aborcja!

- Za wszystkich się modlimy, za morderców, za tych co aborcję dokonali, też się modlimy. A aborcja to większy grzech, bo to jest zabicie - twierdził ksiądz.

Oskarżony o molestowanie 12-letniej wówczas Marianny, a także drugiej dziewczynki, która wówczas była powyżej 15. roku życia ksiądz Kamil M. pozostaje obecnie na wolności, ale Prokuratura Okręgowa w Krakowie zadecydowała o przedłużeniu śledztwa. Molestowanej przed laty kobiecie sama myśl o duchownym spędza sen z powiek.

- Nie mogę spać spokojnie, myśląc o tym, że on być może teraz niszczy życie jakiemuś innemu dziecku - przyznała w rozmowie ze stacją TVN Marianna.

Makabryczny wypadek na ulicy Marszałkowskiej w Warszawie. Jedna osoba nie żyje