Łódzkie. Matka polała benzyną i podpaliła małą Oliwkę. Patrzyła jak dziecko płonie

2020-02-27 22:18 DK
Łask
Autor: Cezary Pecold/Straż Pożarna

Szokująca zbrodnia w miejscowości Rososza koło Łasku (woj. łódzkie). W koszmarnym pożarze zginęła 3-tygodniowa Oliwka. W tej sprawie policja zatrzymała jej matkę – Marta K. (34 l.). Choć śledczy nie chcą oficjalnie mówić o przerażających szczegółach tego zabójstwa, nam udało się ustalić że matka celowo oblała dzieciątko benzyną, po czym patrzyła jak noworodek ginie w płomieniach.

Zgłoszenie o pożarze w gospodarstwie rolnym w Rososzy strażacy dostali w środę, około godziny 9 rano. Gdy przyjechali na miejsce płonęła stodoła. Ogień wydobywał się także z okna jednego z pokoju w budynku mieszkalnym.

Siedem zastępów przez kilka godzin walczyło z czerwonym kurem. Po zakończeniu akcji w domu znaleziono zwęglone zwłoki 3-tygodniowej Oliwki. Strażakom od razu pożar wydał się podejrzany, bo oba budynki nie sąsiadują ze sobą, więc ogień nie mógł przedostać się z jednego na drugi. Na miejsce wezwano więc biegłego z zakresu pożarnictwa, który orzekł, że doszło do podpalenia.

Śledczy zdecydowali więc zatrzymać matkę dziecka, przebywającą wówczas na terenie posesji Martę K. Kobieta najpierw tłumaczyła, że w chwili pożaru przebywała na podwórzu, dlatego nie mogła uratować maleństwa.

Śledczy o szczegółach sprawy i motywach działania 34-latki nie chce na razie mówić. - Trwają czynności dla wyjaśnienia okoliczności pożaru, jak również jego przebiegu - powiedziała nam Jolanta Szklinik z Prokuratury Okręgowej w Sieradzu. - Na obecnym etapie śledztwa jednej osobie został ogłoszony zarzut zabójstwa i zostanie skierowany wniosek o tymczasowe aresztowanie. Śledztwo jest we wstępnej fazie i dla jego dobra nie będą udzielane szczegółowe dane - dodała.

Udało nam się jednak potwierdzić, że to właśnie Marta K. przyznała się do zabójstwa własnej córeczki.