Tomek i Kinga ZAGINĘLI w weekend. Znaleziono ich ciała

2019-12-10 12:54 DK

Zmarli tak, jak chcieli żyć – w miłosnym uścisku. Kinga P. (27 l.) i jej partner Tomasz R. (33 l.) z Piotrkowa Trybunalskiego zaginęli w minioną sobotę. Dwa dni później, w poniedziałek (9.12) ich ciała znaleziono w należącym do mężczyzny samochodzie, który parkował w wynajmowanym garażu. Wszystko wskazuje na to, że para zatruła się spalinami.

Zaginięcie obojga w niedzielę wieczorem niezależnie od siebie zgłosiły rodziny pani Kingi i pana Tomasza. Każde z nich bowiem mieszkało jeszcze ze swoimi rodzicami. Policjanci rozpoczęli poszukiwania, podając, że kobieta ostatni raz widziana była w sobotni wieczór około godziny 20, kiedy wychodziła z domu. Mężczyzna zaś miał poruszać się mazdą 6 kombi koloru grafitowego. Komunikaty tej treści udostępniano w internecie i w ten sposób trafiły one do właściciela garażu w okolicy ulicy Piastowskiej w Piotrkowie Trybunalskim, który skojarzył, że poszukiwany mężczyzna wynajął od niego ten budynek na swoje potrzeby. Powiadomił policję, która w poniedziałek wieczorem dokonała tam makabrycznego odkrycia. Zwłoki pani Kingi i pana Tomasza znajdowały się w aucie. Wiadomo, że klucz w stacyjce był przekręcony, nic jednak nie wskazuje na to, by para miała popełnić samobójstwo. - To był nieszczęśliwy wypadek – przyznają policjanci. - Musieli zasnąć przy zapalonym silniku i zatruli się spalinami.

Czytaj: Dramat w Częstochowie. Zakochani zatruli się spalinami w zamkniętym garażu