Spowodował KOLIZJĘ i UCIEKAŁ. Później ZASNĄŁ NA POBOCZU

2019-12-03 12:32
Alkohol, kierowca
Autor: Pexels

Mieszkaniec Bychlewa ujął pijanego kierowcę, który po wyciągnięciu z auta... zasnął na poboczu.

2 grudnia świadek jechał samochodem dostawczym iveco od Terenina w kierunku skrzyżowania z drogą wojewódzką 485. Stojąc na skrzyżowaniu w Bychlewie w jego samochód uderzyło mitsubishi. Sprawca nie zatrzymał się i zaczął uciekać. Pokrzywdzony zawrócił i pojechał za piratem drogowym. Wszystko wskazywało na to, że jest pijany. Mitsubishi jechało wężykiem, od krawężnika do krawężnika. W pewnym momencie kierujący tym autem zatrzymał się. Wtedy świadek podbiegł do niego, wyciągnął z pojazdu i położył na poboczu. Kierowca był tak pijany… że zasnął. Miał 2,5 promila alkoholu w organizmie. Obudzili go dopiero interweniujący policjanci. 34-latek trafił do policyjnego aresztu. Jak ustalono, mężczyzna nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami, a mitsubishi nie ma aktualnego badania technicznego i składki OC. Za kierowanie w stanie nietrzeźwości grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności.