Przyjechał po pizzę z córeczką i stracił prawo jazdy. 40-latek stanowczo przesadził

2020-01-21 16:29 ToM
Puławianin miał ochotę na pizzę. Zrobił coś bardzo głupiego
Autor: Sinchen.Lin - Sharp Z2/Wikimedia Commons Zrobił coś bardzo głupiego... 40-latek z Puław miał ochotę na pizzę

W poniedziałkowy wieczór 40-latek z Puław zgłodniał i postanowił pojechać do pizzerii. Mężczyzna zabrał ze sobą mającą kilkanaście miesięcy córeczkę i odpalił swojego opla. Problem w tym, że w organizmie miał 3 promile alkoholu! Powrót pijanego mężczyzny do domu uniemożliwiła pracownica lokalu.

Głodny mężczyzna przyjechał do pizzerii w poniedziałkowy wieczór. Roztargnienie, bark koncentracji i wyraźnie chwiejny chód wskazywały na to, że 40-latek z Puław może być nietrzeźwy. Jego zachowanie wzbudziło niepokój pracownicy pizzerii, zwłaszcza, że miał ze sobą malutką córeczkę na rękach.

Mężczyzna odebrał swoją pizzę, umieścił dziecko w aucie (bez fotelika) i zamierzał odjechać. Spostrzegła to pracownica pizzerii, która postanowiła działać - kobieta natychmiast zadzwoniła na numer alarmowy i usiłowała powstrzymać pijanego amatora pizzy.

- Kobieta widząc, że próbuje wjechać w jej samochód, który blokował mu drogę, otworzyła drzwi opla i wyciągnęła kluczyki ze stacyjki, uniemożliwiając kierowcy dalszą jazdę - informuje podkom. Ewa Rejn-Kozak z puławskiej policji.

Badanie alkomatem wskazało, że puławianin jest kompletnie pijany! "Wydmuchał" aż trzy promile! 40-latek już pożegnał się ze swoim prawem jazdy, a jego córeczka trafiła pod opiekę mamy.

W rozmowie z mundurowymi kobieta przyznała, że kiedy przekazała dziecko ojcu pod opiekę, ten był jeszcze trzeźwy. Nieodpowiedzialny rodzic teraz będzie tłumaczył się ze swojego postępowania. Grozi mu dwuletnia odsiadka w więzieniu i wysoka grzywna.

Jego sprawą zajmie się też sąd rodzinny.