Wójt gminy Grunwald zostanie odwołany? Mieszkańcy oburzeni treścią listu do premiera

2021-04-26 14:24
Adam Szczepkowski, wójt gminy Grunwald
Autor: Materiały prasowe Adam Szczepkowski, wójt gminy Grunwald.

W gminie Grunwald zawiązała się grupa inicjatywna, która chce odwołać ze stanowiska wójta Adama Szczepkowskiego poprzez referendum. Jej członkowie podają, że powodem jest niemożność porozumienia się wójta z radą gminy i ostatni głośny list wójta do premiera, w którym samorządowiec upublicznił dane wrażliwe o radnych.

Pełnomocnik grupy referendalnej Sylwia Sadowska-Yusufoglu powiedziała PAP, że w poniedziałek, 26 kwietnia, inicjatorzy zawiadomili o zamiarze przeprowadzenia referendum lokalnego w sprawie odwołania wójta gminy Grunwald Adama Szczepkowskiego przed upływem kadencji. Zaczęli już zbierać podpisy pod wnioskiem. Powodem, dla którego mieszkańcy chcą odwołania Adama Szczepkowskiego, jest postawa wójta i brak chęci porozumienia się z radą gminy.

Wśród mieszkańców nie ma zgody na takie postępowanie wójta. Wójt został wybrany przez część mieszkańców gminy Grunwald i teraz jego wyborcy są zawiedzeni jego postawą. Jest też potężna grupa mieszkańców, która wstydzi się wójta. Od początku kadencji nie ma dialogu na linii wójt – radni. Jest tylko wrogość i chęć forsowania przez niego jego własnych pomysłów. Wójt nie szuka kompromisów, ale uważa, że kto ma przeciwne zdanie, jest jego wrogiem. Nie sprzyja to relacjom międzyludzkim – wyjaśniła Sylwia Sadowska-Yusufoglu.

Sadowska-Yusufoglu dodała, że głównym powodem, dla którego inicjatorzy chcą odwołania włodarza gminy, jest to, że wójt chciał wyemitować obligacje, które spowodowałyby pogłębienie zadłużenia gminy.

Wskazała, że list wójta do premiera Mateusza Morawieckiego, głośny w całej Polsce, był "kroplą która przelała czarę goryczy". – Nie chcemy w naszej gminie mowy nienawiści i bezustannego podjudzania jednych przeciwko drugim – wskazała Sadowska-Yusufoglu.

Chodzi o sprawę głośnego listu wójta gminy Grunwald. Samorządowiec w piśmie do premiera Mateusza Morawieckiego opisał swój konflikt z radą gminy. Zawarł w nim m.in. dane wrażliwe o radnych. Na 20 stronach opisał, jak przejmując urząd wójta w 2018 r. po swym poprzedniku, który sprawował to stanowisko 28 lat, zastał "układ szkodzący interesom mieszkańców".

Wójt zaznaczył, że "chce pokazać, z jaką skorumpowaną machiną musi się mierzyć i jak bardzo w tej walce nie może polegać na ludziach, którzy rzekomo powinni mu pomagać". Tłumaczy, że większość w radzie ma opozycja.

W liście, do którego dotarła PAP, samorządowiec szeroko i szczegółowo opisuje różne sytuacje w instytucjach i urzędach podległych gminie, które jego zdaniem świadczą o nieprawidłowościach. Skarży się też na nieprzychylne prokuraturę i sądy, które nie wydają wyroków po myśli gminy.

Przypomina, że 25 października ubiegłego roku odbyło się w gminie Grunwald referendum w sprawie odwołania rady gminy przed upływem kadencji, jednak nie było ono wiążące ze względu na zbyt małą frekwencję. Wójt dodał, że "to trudny czas pandemii, chaosu na ulicach i kryzysu światowego, jednak działalność samorządowa musi trwać, a sprawy mieszkańców muszą być prowadzone w ich interesie, jak tylko się da". Dodał on, że "chce o te ludzkie sprawy zaapelować"

Największe kontrowersje wzbudziło wymienienie w liście z nazwiska dwóch radnych i podanie informacji, że ich córki są lesbijkami. Informacja ta została zamieszczona w kontekście sugerowanego braku kompetencji w obejmowanych przez nie stanowiskach. Wójt w liście zawarł też inną wrażliwą informację o zdrowiu radnej.

Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez wójta, jakim jest zniesławienie, wysłała do prokuratury jedna z dwóch wymienionych w liście radnych. Prokuraturę zawiadomiła także posłanka Lewicy Monika Falej.

Express Biedrzyckiej - Marcin Kierwiński: Odwołanie Budki to fake news
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE