Arcybiskup Stanisław Gądecki przeprasza za abp Paetza! Czy ofiary przyjmą przeprosiny?

2019-12-02 9:02 MROK
Nie żyje arcybiskup Juliusz Paetz
Autor: Wikipedia/Stiopa Nie żyje arcybiskup Juliusz Paetz

17 lat po skandalu i 1,5 tygodnia po pogrzebie – metropolita poznański arcybiskup Stanisław Gądecki… przeprasza za Juliusza Paetza! - Przepraszam za zgorszenie, jakie miało miejsce w archidiecezji. Z głębi serca przepraszam osoby, które czują się skrzywdzone – napisał w liście pasterskim do wiernych metropolita poznański.

Był 2002 roku, gdy na jaw wyszła seksualna afera z ówczesnym metropolitą poznańskim Juliuszem Paetzem. Światło dzienne ujrzały historie, które wcześniej krążyły tylko z ust do ust. Do Polski przyjechała specjalna komisja, badająca prawdziwość doniesień. Zarzuty były poważne – kościelny hierarcha miał molestować kleryków i młodych księży. Doszło nawet do tego, że rektor seminarium duchownego nie pozwalał  arcybiskupowi przychodzić do  seminarium. Paetz do zarzutów nigdy się nie przyznał, ale złożył rezygnację. Jednak Watykan nigdy nie zakończył sprawy ukaraniem purpurata. Paetz nie trafił też przed oblicze prokuratora, bo  żaden kleryk nie odważył się złożyć na niego doniesienia.

Mimo że Watykan nie pozwalał mu udzielać sakramentów i zalecał żyć w odosobnieniu, natura Paetza nie pozwalała mu siedzieć w cieniu. Bywał na różnych uroczystościach, brylował na salonach.

Gdy Juliusz Paetz  zmarł po długiej i ciężkiej chorobie i pojawił się pomysł pochowania go w Katedrze na Ostrowie Tumskim, wiele osób odważnie się temu przeciwstawiło. Do poznańskiej kurii trafił list przeciwników takiego pomysłu, pod którym podpisali się między innymi o. Roman Bielecki, ks. Daniel Wachowiak, wiceprezydent Poznania Mariusz Wiśniewski czy prawicowy publicysta  Tomasz Terlikowski. Napisali w nim: „zwracamy się z prośbą o nieskładanie doczesnych szczątków abp. Juliusza Paetza - z uwagi na grzech publiczny i publiczne zgorszenie - w poznańskiej katedrze chrztu, obok władców oraz wybitnych i heroicznych postaci polskiego Kościoła, gotowych oddać za niego życie, jak abp Antoni Baraniak, abp Walenty Dymek czy abp Jerzy Stroba”.

Koniec końców msza pogrzebowa odbyła się w katedrze, ale ciało Paetza zostało pochowane na cmentarzu parafialnym na peryferiach miasta.

W pierwszą niedzielę adwentu w Kościele – obecny metropolita poznański przeprosił za to wszystko, co wydarzyło się w Poznaniu.

W liście do wiernych napisał: Jak wszystkim wiadomo, dnia 15 listopada br. zmarł metropolita poznański arcybiskup senior Juliusz Paetz, oskarżany o molestowanie kleryków. Wyniki dochodzenia przeprowadzonego przez Stolicę Apostolską w tej materii nie zostały podane do publicznej wiadomości, zaś ksiądz arcybiskup był przekonany o swojej niewinności i nie wyraził publicznie skruchy, choć złożył rezygnację z urzędu.

W tej sytuacji – jako biskup archidiecezji poznańskiej – pragnę zwrócić uwagę na to, iż – zgodnie z Vos estis lux mundi, art. 7 – właściwą instancją do przeprowadzenia procesu i wydawania wyroków w odniesieniu do biskupów nie są inni biskupi, lecz Stolica Apostolska. Mimo to czuję się w obowiązku powiedzieć: przepraszam. Przepraszam za zgorszenie, jakie miało miejsce w archidiecezji. Z głębi serca przepraszam osoby, które czują się skrzywdzone.

Na koniec Gądecki poprosił o modlitwę.