Prokuratura żądała uniewinnienia, sąd go skazał! Wcześniej WYRZUCIŁ staruszkę z domu

2021-01-20 13:40 mrok
Ma 100 lat, wyrzucił ją kamienicznik
Autor: Paweł Jaskółka/SUPER EXPRESS Ma 100 lat, wyrzucił ją kamienicznik

Chociaż jego uniewinnienia domagał się… PROKURATOR, sąd nie miał wątpliwości, że za to, co zrobił należy mu się kara. Josef F., za podstępne wyrzucenie staruszki z domu, został dziś (20 stycznia) prawomocnie skazany na 8 miesięcy więzienia.

Ta historia porusza. Stefania Chlebowska z Poznania nie dożyła końca procesu w sprawie kamienicznika, który zamienił jej życie w koszmar.

Problemy pani Stefanii zaczęły się, gdy kamienicę w centrum Poznania, w której mieszkała od lat 50-tych, kupił Josef L. Przedsiębiorca chciał pozbyć się lokatorów, bo miał już plan biurowca, na którym zarobiłby grube pieniądze. – Jest nakaz rozbiórki. Musicie się wyprowadzić – poinformował mieszkańców kamienicy. Pani Chlebowska nie miała dokąd. Wtedy Josef L. rozpoczął dokuczliwy remont. Wiercenie młotem, wykopy na podwórku. Na klatce schodowej stanęły drewniane słupy, które miały podtrzymywać sufit, były tak blisko siebie, że drobna staruszka nie mogła się między nimi przecisnąć. Gdy potrzebowała pomocy, sanitariusze i strażacy wynosili ją przez okno.

Pani Stefania trafiła do szpitala i do swojego mieszkania już nie wróciła, bo właściciel robił wszystko, by kamienica nie nadawała się do użytku. 100-latka szuka więc sprawiedliwości. Prokuratura dwa razy umorzyła postępowanie wobec Josefa L., nie widząc w jego zachowaniu nic złego, dlatego poszła do sądu cywilnego, gdzie zasądzono jej 10 tys. zł. zadośćuczynienia od kamienicznika i przeprosiny. Potem z prywatnym aktem oskarżenia zgłosiła się do Sądu Rejonowego, bo uważała, że kamienicznik dopuścił się usiłowania oszustwa wprowadzając w błąd lokatorów, że kamienica jest do rozbiórki. Końca procesu nie dożyła, ale sąd ostatecznie skazał kamienicznika na 8 miesięcy bezwzględnego więzienia za oszustwo.

I tutaj pojawiła się największa niespodzianka. Od tego wyroku odwołał się między innymi… PROKURATOR, żądając UNIEWINNIENIA skazanego. - Zdaniem prokuratora zachowanie tego pana nie wyczerpało znamion czynu zabronionego - tłumaczył Super Expressowi Łukasz Wawrzyniak z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. Zdaniem śledczych nie ma tutaj mowy o wprowadzaniu kogokolwiek w błąd. - Podtrzymujemy nasze dwukrotne stanowisko o umorzeniu postępowania - mówił Wawrzyniak.

Sąd Okręgowy w Poznaniu nie miał jednak wątpliwości, że to, co zrobił Josef L. było przestępstwem. Sędzia wysłała go za kratki na 8 miesięcy. 

Urokliwe miejsca Nadleśnictwa Karczma Borowa: Góra św. Jadwigi i wieża obserwacyjna