Wielkopolska: Pacjentki oddziałów położniczych będą jadły lepiej! Co się zmieni? [AUDIO]

2019-10-10 15:55 DR
Smoothie - zdjęcie ilustracyjne
Autor: Pixabay Smoothie - zdjęcie ilustracyjne

Nie od dziś wiadomo, że Polacy bardzo często narzekają na jedzenie podawane w szpitalach. Na oddziałach ginekologiczno-położniczych w piętnastu placówkach w naszym województwie posiłki dla kobiet będą bardziej zbilansowane. Ruszył projekt „Dieta mamy”. Co się zmieni w szpitalnym menu?

W piętnastu wielkopolskich szpitalach kobiety w ciąży i te po porodzie będą się lepiej odżywiały! Rusza pilotażowy program „Dieta mamy”. W jego ramach pacjentki otrzymują nie jak do tej pory trzy posiłki, a pięć. Te dwa dodatkowe to drugie śniadanie i podwieczorek:

Mają być zidentyfikowane i dobre źródła zakupu żywności. Pilotaż zakłada, że co najmniej dwa miesiące po wyjściu ze szpitala mama może kontaktować się z dietetyczkami pytając o elementy diety, o to co powinna jeść i jak przygotowywać.

Mówi w rozmowie z Radiem Eska dyrektorka wielkopolskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia, Agnieszka Pachciarz. W Poznaniu program będzie realizowany w największym szpitalu położniczym w Polsce, czyli tym przy ulicy Polnej.

Ciężkiej pracy się nie boimy. Nasza kuchnia ma bardzo duże doświadczenie. Przy opracowaniu tych posiłków pracują panie dietetyczki. Mamy też specjalistkę od laktacji, więc dbamy o mamy karmiące piersią.

Mówi dyrektor szpitala, Maciej Sobkowski. Co więc znalazło się w menu?

No nie ukrywamy, że mamy tutaj większe pole do popisu żeby coś więcej tym pacjentkom móc zaproponować w postaci sałatek, surówek, smoothie, koktajli, jaglanek czekoladowych czy innych produktów, które dopasowały się do preferencji pacjentek.

Dodaje dietetyczka, Katarzyna Kasongo. W projekcie chodzi też o to, by po wyjściu ze szpitala młode mamy pamiętały o zbilansowanej diecie. Dla kobiet karmiących piersią jest to bowiem bardzo ważne – dodaje położna ze szpitala przy Polnej, Katarzyna Wszołek.

Niejednokrotnie dostajemy sygnały, że „buraczki nieszczególnie”, a „szpinak to tak niekoniecznie”. Będziemy próbować, czy to jest smaczne, ale nie możemy tego zamienić na frytki, smażone kotlety czy pizzę, bo nie to chcemy promować. To nie jest zdrowy styl życia.

Posłuchajcie całej rozmowy reportera Radia Eska, Dominika Rutkowskiego ze specjalistami:

Pilotaż potrwa dwa lata. Niewykluczone, że po tym czasie program będzie kontynuowany.​