Zabarykadował się w mieszkaniu po kłótni z dziewczyną. Ruszył proces Kamila K.

2019-09-12 11:42 MROK
Proces Kamila K. zabarykadował się w swoim domu na 17 godzin
Autor: Paweł Jaskółka/Super Express Proces Kamila K. zabarykadował się w swoim domu na 17 godzin

Pokłócił się z dziewczyną i postawił przez to na nogi wszystkich antyterrorystów z Poznania. Przy okazji wyszło, że nie jest grzecznym obywatelem i już dawno powinien siedzieć w więzieniu. W Poznańskim Sądzie Rejonowym rozpoczął się proces Kamila K. (35 l.) z Katowic, który odpowie za groźby karalne, spowodowanie zagrożenia i posiadanie narkotyków.

Ta historia jest trochę miłosna, trochę dramatyczna, a już na pewno kryminalna. Gabriela J. poznała Kamila K. w centrum handlowym. Wpadli sobie w oko. On z tatuażami, ona z kolczykami… Na pierwszy rzut oka pasowali do siebie jak ulał. Szybko postanowili być razem i zamieszkać w Poznaniu. Niestety życie to nie film, a sielanka szybko zamieniła się w horror. Gabriela twierdzi, że Kamil K. znęcał się nad nią, więził i bił. W końcu nie wytrzymała. W Wielki Piątek w 2018 roku uciekła z mieszkania i zadzwoniła po policję. To ona powiedziała mundurowym, że Kamil K. ma broń i zabarykadował się w mieszkaniu.

Proces Kamila K. zabarykadował się w swoim domu na 17 godzin
Autor: Paweł Jaskółka/Super Express Proces Kamila K. zabarykadował się w swoim domu na 17 godzin

Z Kamilem K.  negocjuje specjalista z policji. Mundurowi ewakuują pobliskich mieszkańców, zamykają ulice. Na dachach pobliskich budynków leżą snajperzy gotowi strzelać. Nie wiedzą przecież, do czego tak naprawdę jest zdolny mężczyzna. W końcu – po 17 godzinach oblężenia Kamil K. poddaje się. Sam otwiera drzwi, policjanci zakładają mu kajdanki.

Okazuje się, że Kamil K. już dawno powinien być za kratkami za rozbój i był za nim wystawiony list gończy.   Kolejny proces mężczyzny będzie się toczyć za zamkniętymi drzwiami. – Ze względu na dobro pokrzywdzonej – mówi tłumaczyła na rozprawie sędzia Bożena Baraniak.

Kamil K. może trafić do więzienia na kolejne 10 lat.