Cud nad Wisłą z zapałek - wyjątkowa twórczość pasjonata z Podkarpacia

2019-08-12 17:51 BO

Marian Zbierak (65 l.) z Pawłosiowa na Podkarpaciu ma problemy z biodrem, które uziemiły go w domu. Chorobę i nadmiar wolnego czasu przekuł w pasję. Kilka godzin dziennie tworzy. W ubiegłym roku na łamach Super Expressu pisaliśmy o tym, że domorosły artysta z 30 tys. zapałek stworzył figurę marszałka Józefa Piłsudskiego. Teraz postanowił zrobić coś większego! Do swojego nowego projektu, który godzinami robił od stycznia do lipca użył 80 tys. zapałek!

Ostatnia makieta stworzona przez Mariana Zbieraka ma upamiętnić setną rocznicę „Cudu nad Wisłą, która przypadnie w 2020 roku - "Cud nad Wisłą", czyli bitwę warszawską z sierpnia 1920 roku, kiedy to polscy żołnierze zatrzymali nacierające na stolicę wojska bolszewickie.

Praca ma być przypomnieniem tamtych dramatycznych wydarzeń i hołdem dla wszystkich obrońców Ojczyzny, bo tak mało jest pomników tamtych bohaterów, a to przecież jedna z największych bitew świata- podsumował artysta.Makietę  przedstawiającą bitwę tworzy 14 postaci.

Wśród upamiętnionych z zapałek jest kilka ważnych postaci. Marian Zbierak wykonał  polskich piechurów i ułanów, którzy z szablami w dłoniach szarżują na bolszewików, a ci padają pod ciosami naszych żołnierzy. Jest pełne umundurowanie i broń.

Całą prace wieńczy napis "Lance do boju - szable w dłoń" - pochodzący ze słynnej piosenki z tamtych czasów, oraz wystrugana z zapałek data: 1920.

Masz podobny temat?

Napisz do autora tekstu:

podkarpacie@se.pl