Niecodzienna tabliczka przy Rynku w Rzeszowie już jest na swoim miejscu

2019-08-13 10:11 Sylwia Indycka-Rosół
Niecodzienna tabliczka przy Rynku w Rzeszowie już jest na swoim miejscu
Autor: Sylwia Indycka-Rosół

Tabliczka z wymownym napisem pojawiła się na polecenie Tadeusza Ferenca. Decyzja konserwatora zabytków nie przypadła mu do gustu.

Tadeusz Ferenc od dłuższego czasu miał plan na to, jak mają wyglądać uliczki przylegające do rzeszowskiego Rynku. Dawną nawierzchnię wszędzie miała zastąpić granitowa kostka. Tę ułożono najpierw na 3 Maja. Płyty okazały się nieco pechowe, bo pękają i są co rusz wymieniane, póki co w ramach gwarancji. Całościowy efekt spodobał się jedna prezydentowi na tyle, że kolejny remont przeprowadzono na Kościuszki. Kolejna na liście była ulica Mickiewicza. I tu pojawiły się problemy.

Mickiewczowskie kocie łby mają sporo lat. Zgody na ich wymianę nie wyraził konserwator zabytków. Jego decyzja mocno nie przypadła Ferencowi do gustu - na tyle, że postanowił ukarać go wymowną tabliczką. Ta zawisła w poniedziałek w postaci znaku drogowego na latarnii. Krótki napisz brzmi: "Konserwator nie pozwala na rewitalizację nawierzchni ulicy Mickiewicza".

Kto ma rację w tym sporze? Zdania mieszkańców z pewnością są podzielone...