Przyczyny powodzi na Podkarpaciu zaskakują. Jest sensacyjne odkrycie meteorologów?

2020-06-30 11:30 Sylwia Indycka-Rosół
Przyczyny powodzi na Podkarpaciu zaskakują. Jest sensacyjne odkrycie meteorologów?
Autor: YouTube, screen

Powódź przed kilka dni dała się we znaki mieszkańcom Podkarpacia. Straty są ogromne. Gdzie należy szukać przyczyny? Zdaniem meteorologów z województwie małopolskim. Jak to możliwe?

Powódź na Podkarpaciu

Dziesiątki milionów strat - to skutek powodzi, które w ciągu ostatnich dni dały się we znaki mieszkańcom Podkarpacia. Sytuacja była dramatyczna. Wiele rodzin musiało być ewakuowanych, woda uszkodziła drogi i mosty. Najbardziej ucierpiały powiaty przeworski, łańcucki, rzeszowski, przemyski, krośnieński i sanocki. Na szczęście nikt nie został ranny.

Jezioro Rożnowskie w Małopolsce przyczyną powodzi na Podkarpaciu?

Dodajmy, że do powodzi na Podkarpaciu dochodziło błyskawicznie. Szybkie, potężne ulewy sprawiały, że na co dzień małe rzeczki i strumyki wzbierały gwałtownie i nie mieściły się w swoich korytach.

Trwa szukanie odpowiedzi, jakie są przyczyny tragedii na Podkarpaciu. Serwis TwojaPogoda.pl wysuwa pewną hipotezę. Wiele wskazuje na to, że przyczyną weekendowych podtopień było Jezioro Rożnowskie - sztuczny zbiornik, który zistał utworzony z myślą o chronieniu mieszkańców Małopolski przed powodziami. Co ma to wspólnego z Podkarpaciem?

Meteorolodzy odkryli, że 27 czerwca to właśnie nad tym zbiornikiem zaczęły tworzyć się chmury burzowe, które szybko rozbudowały się i powędrowały na wschód dają mocne opady:

"W ciągu następnych minut oddala się ona na północny wschód w stronę Ciężkowic. Po godzinie 14:40 nad południowym krańcem jeziora tworzy się kolejnych, co najmniej 5 komórek burzowych, ostatnio krótko przed godziną 16:00. Następnie łańcuszek tych chmur burzowych, zasilanych intensywną konwekcją, tworzy zwarty, liniowy układ burzowy tzw. training storms, który do późnych godzin wieczornych przynosi nieustające ulewy w pasie od Gorlic przez Jasło i Krosno i dalej na wschód w kierunku Przemyśla" - pisze TwojaPogoda.

Podobno to nie pierwszy raz, gdy sztuczne zbiorniki retecyjne szkodą:

"Badacze z Politechniki Tennessee w Cookeville w USA już kilka lat temu postanowili sprawdzić wpływ największych sztucznych zbiorników wodnych na intensywność opadów deszczu w ich okolicach. Wnioski okazały się zaskakujące.

Badacze wzięli pod uwagę 633 największe tamy i zbiorniki retencyjne na świecie. Następnie przeanalizowali sumę opadów sprzed wybudowania tych obiektów oraz po ich zbudowaniu. Okazało się, że w przypadku największych zbiorników roczna suma opadów wzrosła o 4 procenty. Zwiększyła się też intensywność opadów".

Jak się zachować po powodzi?

Dodajmy, że na Podkarpaciu trwa szacowanie szkód. Sanepid przypomina o względach bezpieczeństwa. Brudna woda może bowiem spowodować wiele groźnych chorób. O szczegółach pisaliśmy w artykule poniżej:

​Co zrobić, gdy jesteśmy w górach i zaskoczy nas burza? Mówi Piotr Pustelnik: