Ciastka zamiast mandatów. Pokazywali, jak smakuje (nie)bezpieczeństwo

2019-10-18 17:54 abe
bezpieczeństwo pieszych
Autor: Śląska Policja

Wiadomo, że przez żołądek najłatwiej trafić do serca. Żeby jednak przez żołądek trafić do rozumu? Czy to możliwe? Jak najbardziej. Cieszyńska drogówka i uczniowie tutejszego Zespołu Szkół Ekonomiczno-Gastronomicznych po raz kolejny pokazują, że jest to możliwe.

W piątek (18 października) od rana do szarówki jedni i drudzy rozdawali ciastka i zachęcali pieszych, aby „Spróbować, jak smakuje bezpieczeństwo”. W tym edukacyjno-profilaktycznym happeningu chodzi(ło) o to, by uzmysłowić pieszym, jak powinni prawidłowo przechodzić przez jezdnię. Jego twórcy obserwowali, jak to piesi zachowują się w takich sytuacjach. Mundurowi wspólnie z uczniami Zespołu Szkół Ekonomiczno-Gastronomicznych zwracali uwagę na problem bezpieczeństwa na drogach powiatu, a przede wszystkim prawidłowe zachowanie pieszych w rejonie przejść przez jezdnię. Czy właściwie rozejrzeli się w obu kierunkach? Czy nie wpatrywali się w telefon? Czy zatrzymali się przed przejściem? Czy byli skupieni na tym, co dzieje się wokół nich? Jak reagują na ich zachowanie kierowcy? I takie mobilne punkty obserwacyjne były w miejscach w Cieszynie.

„Policjanci z młodzieżą zachęcali do rozmowy na temat bezpieczeństwa pieszych. Tym razem dla tych, którzy właściwie zachowali się na drodze, rozważnie i prawidłowo przeszli przez jezdnię, policjanci oraz uczniowie wręczali ciastko „smaczne”. Z kolei ci, którzy w pośpiechu zbagatelizowali swoje bezpieczeństwo, otrzymywali ciastko „niesmaczne”, ale tylko z nazwy” - podkreśla cieszyńska policja. Można stwierdzić, że niektórym pieszym łamiącym w piątek przepisy upiekło się. Mandatów nie było, a słodkie nagrody i kary przygotowali uczniowie „gastronomika”. I to nie tylko, że się uczą sztuki wypieków. Także dlatego, że reprezentacja Zespołu Szkół Ekonomiczno-Gastronomicznych wygrała tegoroczny Młodzieżowy Turniej Motoryzacyjny na szczeblu powiatowym i okręgowym, a w finale wojewódzkim zajęła trzecie miejsce! I na koniec: takie akcje mają sens, skoro na polskich drogach ginie dwa razy więcej pieszych niż we Francji.