Porzucił AUDIKA, uciekał przed policją, a po drodze WYRZUCIŁ MARIHUANĘ!

2020-02-27 18:32
marihuana_narkotyki_diler
Autor: Śląska Policja

O ciekawym „biegaczu” poinformowała (27 lutego) cieszyńska policja. 25-latek uciekał przed mundurowymi, bo – jak się tłumaczył – nie miał prawa jazdy. Uciekał z marihuaną, a że mu ciążyła, to w końcu pozbył się ciężaru.

Kontrola nie była rutynowa. Policjanci z cieszyńskiego Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą zasadzili się na gościa z województwa kujawsko-pomorskiego, bo posiedli informację, że tenże będzie przewoził narkotyki. Próbowali zatrzymać w Górkach Wielkich podejrzanego. Jechał „audikiem”. Oczywiście nie zatrzymał się, co przewidywali policjanci. Powiadomili drugą blokadę. Tej już kierowca nie próbował forsować. Porzucił samochód i usiłował uciec z tzw. buta. Uciekał z... workiem pod pachą. Trudno z czymś takim biec, więc w pewnym momencie porzucił ten balast. Niewiele to dało, bo policjanci dogonili uciekiniera. Jak się tłumaczył?

Usiłował wmówić mundurowym, że bał się kary za jazdę bez prawa do tego. Oczywiście marihuana, bo ona był w worku, nie była jego i nawet nie pamiętał, czy ją znalazł, czy ktoś mu worek z nią dał. Przyznacie, ze nawet dziecko nie uwierzyłoby w taką bajkę. Tym bardziej sąd w tę opowieść nie uwierzy. W końcu w worze było 4,5 kg marihuany! A to się nazywa już „znaczna ilość”. Za posiadanie której grozi do 10 lat kryminału. Nic dziwnego, że sąd postanowił osadzić „biegacza” na 3 miesiące w areszcie. Policja dochodzi do tego, skąd 25-latek miał tyle „zioła”. Pewne jest, że worka z nim nie znalazł na ulicy.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE