Przybyli z Czech do Polski. Przyjechali po CUDZE ROWERY!

2019-10-21 17:54 abe
rower_koło_szprychy
Autor: Andrzej Bęben

To jest przykład na to, że w każdym narodzi są czarne owce. Czesi raczej nie mają w Polsce problemów z przestrzeganiem prawa. Bywają wyjątki. Jastrzębscy policjanci zatrzymali parę obywateli Republiki Czeskiej na gościnnych, tzn. złodziejskich, występach.

Policja wkroczyła do akcji w sobotę (19 października) w Jastrzębiu-Zdroju, w jednym ze sklepów przy ul. Podhalańskiej. 22-letnią obywatelkę Czech przyłapano na kradzieży. Panna usiłowała wykołować mundurowych podając im fałszywe personalia. Nasi policjanci nie dali się nabrać, tym bardziej, że mieli co do kobiety podejrzenia, iż zmieszana jest w kradzieże... rowerów. Kobieta przyparta do muru oświadczyła policjantom, że dokumenty ma w swoim aucie, ale nie bardzo chciała do po nie iść. I nie ma się co dziwić, bo w samochodzie miała nie tylko dokumenty. Na dodatek przy aucie na czeskich numerach czuwał nerwowo zachowujący się mężczyzna, co tylko jeszcze bardzie spotęgowało podejrzenia mundurowych. I bingo.

„Z uwagi na podenerwowanie 37-latka, dokonali kontroli osobistej, w wyniku której ujawnili środki zabronione w postaci marihuany o wadze około 2 gram. Mieszkańcy Czech, byli w zainteresowaniu policjantów z uwagi na kradzież 3 rowerów. 22-latka została ukarana za kradzież, której się dopuściła, a 37-latek został zatrzymany za posiadanie środków zabronionych oraz kradzieże rowerów. O jego dalszym losie wkrótce zdecyduje sąd” - relacjonuje jastrzębska policja.

Trzeba wyjaśnić, że 37-latek najpewniej nie bardzo był zorientowany w polskim prawie, bo wydawało mu się, że w Polsce, jak w Czechach, wolno mieć narkotyki na tzw. własny użytek. Od 2010 r. wg prawa Czeskiej Republiki można mieć przy sobie, oczywiście tylko w tym państwie, 15 g marihuany. A w Polsce ANI GRAMA. Będzie więc czeski „turysta” odpowiadał za kradzież i za posiadanie narkotyków. Nieznajomość prawa nie jest okolicznością łagodzącą.