Zmarło jedno z pięcioraczków urodzonych w Bytomiu. Walka o zdrowie wcześniaków trwa

2019-08-14 16:39 BL
Mimo starań lekarzy, jeden z wcześniaków zmarł w szpitalu w Bytomiu
Autor: Pixnio.com Mimo starań lekarzy, jeden z wcześniaków zmarł w szpitalu w Bytomiu

Smutne informacje docierają do nas z Bytomia. Jak informuje jeden z lokalnych portali, jedno z pięcioraczków, które przyszły tam na świat w lipcu nie żyje. Lekarze walczą o życie pozostałej czwórki wcześniaków.

O mnogiej ciąży było głośno nie tylko w Bytomiu, ale w całej Polsce. Pięcioraczki przyszły na świat 23 lipca w bytomskim Szpitalu Specjalistycznym nr 2. Mama pięcioraczków jest mieszkanką oddalonych od Częstochowy o 18 kilometrów Zarębic. Tamtejszy wójt zapewnił o wsparciu całej rodziny, która z dnia na dzień bardzo się powiększyła. Uruchomiony został specjalny fundusz.

Poza wsparciem finansowym, najważniejsze było jednak wsparcie lekarzy, którzy od samego początku walczyli o życie wcześniaków. Bytomska klinika jest jedną z najlepiej wyposażonych placówek medycznych zajmujących się dziećmi z przedwczesnych porodów. Cała piątka od samego początku znajdowała się jednak w stanie krytycznym.

Niestety, jak podaje portal bytomski.pl, jednego z noworodków nie udało się uratować. Dziecko zmarło, a lekarze prowadzą heroiczną walkę o zdrowie pozostałego rodzeństwa. - Obecnie toczymy walkę o życie czterech pozostałych maluszków, ponieważ ich stan jest nadal ciężki - poinformowała cytowana przez lokalny portal lek. med. Krystyna Nickel-Łukomska, zastępca dyrektora bytomskiego szpitala.