BRUTALNA interwencja w Nowym Czarnowie. Czy policjanci odpowiedzą za POBICIE mężczyzny? [WIDEO]

2020-01-14 8:23 gk
Policjanci przekroczyli uprawnienia podczas interwencji
Autor: Kadr z monitoringu / YouTube / Mathew Dega Policjanci przekroczyli uprawnienia podczas interwencji

Mieli przekroczyć swoje uprawnienia, zadając ciosy nietrzeźwemu mężczyźnie siedzącemu na ławce. Incydent zarejestrowała kamera monitoringu. Czy policjanci, którzy interweniowali w Nowym Czarnowie pod Gryfinem (woj. zachodniopomorskie) odpowiedzą za swoje zachowanie?

Do zdarzenia doszło 6 stycznia około godz. 23:00. Na ławce koło sklepu spożywczego siedzi mężczyzna, najprawdopodobniej jest pod wpływem alkoholu. W pewnym momencie podjeżdża radiowóz i wysiadają z niego dwaj policjanci. Podchodzą do mężczyzny. Ten próbuje odejść, jednak funkcjonariusze próbują go zatrzymać. Padają ciosy. O sprawie zrobiło się głośno w lokalnych mediach. Do sieci trafiło również nagranie z kamery monitoringu, na którym widać całe zajście.

Nagranie trafiło do komendanta gryfińskiej policji i spotkało się z natychmiastową reakcją. Komendant jest zbulwersowany postawą policjantów. W tej sprawie wydano oświadczenie, w którym czytamy m.in.:

"Funkcjonariusze niewłaściwie użyli siły fizycznej podczas przeprowadzonej interwencji - wskazuje na to zebrany w tej sprawie materiał dowodowy i wykonana analiza. Komendant powiatowy policji w Gryfinie 7 stycznia 2020 r. w godzinach porannych otrzymał informację o przeprowadzonej w poprzednim dniu interwencji przez policjantów w Nowym Czarnowie.

Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego szef gryfińskich policjantów podjął decyzję o wszczęciu przeciwko obu funkcjonariuszom postępowań dyscyplinarnych i zawieszeniu ich w służbie."

Obecnie trwają czynności, których konsekwencją może być nawet wydalenie policjantów ze służby. O sprawie powiadomiona została również prokuratura i Biuro Spraw Wewnętrznych Policji.

"Zachowanie funkcjonariuszy jest nieakceptowalne. Dla osób, które nie przestrzegają przepisów prawa nie ma miejsca w szeregach Policji" - czytamy w oświadczeniu komendanta.