Koronawirus. Czy w Szczecinie za mycie samochodu można dostać mandat?

2020-04-06 15:04 gk
Myjnia samochodowa
Autor: VintageBlue / CC0 / pixabay.com

Liczne ograniczenia spowodowane epidemią koronawirusa sprawiły, że nie tylko nasze codzienne funkcjonowanie stało się bardzo utrudnione. Wiele niejasności związanych z obowiązującymi przepisami spowodowało ogromne zamieszanie. Wielu mieszkańców, nawet pomimo stosowania się do zaleceń i zachowania wszelkich środków ostrożności, nie ma pewności czy przypadkiem nie łamią prawa i nie zostaną ukarani wysokim mandatem w sytuacji, w której nigdy by się tego nie spodziewali.

W ostatnim czasie głośno zrobiło się o incydencie z Olsztyna, do którego doszło w sobotę, 4 kwietnia. Kilka osób zostało ukaranych mandatem za korzystanie z bezdotykowej myjni samochodowej. Zdaniem policjantów i funkcjonariuszy Żandarmerii Wojskowej umycie samochodu nie zaliczało się do niezbędnych spraw życiowych, za co należał się mandat w wysokości 500 złotych.

Internauci oburzeni

Sprawdziliśmy jak wygląda sytuacja w Szczecinie. Wielu kierowców skarżyło się w ostatnich dniach, że podczas wizyty na myjni nagle pojawiał się patrol, który informował o tym, że jest to zabronione i grozi za to mandat. Zdziwienie było tym większe, że myjnie są wciąż otwarte i ogólnodostępne, a na ich terenie nie znajduje się żadna informacja o zakazie, co zdaniem wielu jest wprowadzaniem społeczeństwa w błąd i przeczy jakiejkolwiek logice.

Na lokalnych grupach dyskusyjnych na Facebooku dosłownie zawrzało:

"Nie może wlepić mandatów za podstawowe czynności osobom poza kwarantanną. Jest to wbrew prawu. Do takich kar obliguje jedynie "stan wyjątkowy" Ludzie nie dajcie się oszukać"

"Jeżeli ktoś jeździ samochodem do pracy, to brudna szyba może być niebezpieczna, bo ogranicza widoczność."

"Jak to ma się do dezynfekcji auta, ograniczonej widoczności przez szybę, zabrudzonych reflektorów oraz niewidocznej tablicy? Czy służby w takim przypadku odstępują od wystawiania mandatów?"

"Bzdura straszna. My w Policach musimy myć auta. Zwłaszcza Ci co jeżdżą na zakłady do pracy i auta stoją tam kilka godzin. Kto później będzie płacić za zniszczona karoserie?"

"Przecież nie ma kontaktu z innymi, ja wczoraj myłem przy Basenie Górniczym, w rękawiczkach, zero ludzi, i wróciłem do domu."

- czytamy w komentarzach.

Czytaj też: TU KUPISZ "Super Express" w trakcie kwarantanny!

Mandat za umycie samochodu

Policja jednak podkreśla, że Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r. jasno i wyraźnie określa przypadki, kiedy możemy się przemieszczać. Są to: dojazd do i z pracy, wolontariat na rzecz walki z COVID-19, czyli pomoc osobom przebywającym na kwarantannie lub osobom, które nie powinny wychodzić z domu oraz załatwianie spraw niezbędnych do życia codziennego, czyli niezbędne zakupy, wykupienie lekarstw, wizyta u lekarza, opieka nad bliskimi.

- Korzystanie z myjni samochodowej nie wpisuje się w żaden z powyższych przypadków pozwolenia na przemieszczanie się - mówi st. sierż. Paweł Pankau ze szczecińskiej policji.

Oznacza to, że w obecnej sytuacji, za umycie samochodu na myjni możemy zapłacić dużo więcej, niż wskazuje na to cennik. Policjanci mają bowiem podstawy do tego, by wystawić kierowcom mandat, o czym niektórzy zdążyli się już przekonać.

- W Szczecinie policjanci nałożyli kilka mandatów karnych na osoby, które korzystały z myjni samochodowej, a także miały taki zamiar, nie stosując się tym samym do przepisów ograniczających możliwość przemieszczania się - potwierdza Paweł Pankau.

Czytaj też: Lekarz przez telefon wystawi ci zwolnienie i receptę. Jak to działa?

Super Raport 6 IV (Haidar, Czarnecki)

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.