Urodziła się przy błędzie in vitro. Rodzice zmarłej Hani mają wyjątkową prośbę związaną z pogrzebem

2019-10-23 6:55 gk
Znicz
Autor: pasja1000 / CC0 / pixabay.com

Śmierć 5-letniej Hani wstrząsnęła nie tylko mieszkańcami Szczecina. Historią dziewczynki, która urodziła się w wyniku błędu in vitro, żyła cała Polska. Hania odeszła w niedzielę. Jej rodzice mają wyjątkową prośbę do wszystkich, którzy chcieliby towarzyszyć jej w ostatniej drodze.

"Na wstępie... Dziękujemy Wam za każde ciepłe słowo... to dodaje sił... pozwala dalej walczyć" - napisali rodzice Hani na Facebooku. - "Ukłony dla Was!"

Pogrzeb Hani odbędzie się w najbliższą sobotę, 26 października o godz. 10:30, na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie. Wcześniej, o godzinie 9:00, w kościele pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika na osiedlu Bukowym odbędzie się msza w intencji dziewczynki.

Rodzice Hani mają również wyjątkową prośbę do wszystkich, którzy chcieliby uczestniczyć w uroczystościach pogrzebowych.

"Mamy do Was gorącą prośbę, taką małą... ostatnią" - czytamy na Facebooku. - "Chcemy aby pożegnanie z Hanią nie było smutne. By wprowadzić choć odrobinę radości załóżcie "coś" kolorowego. Jeśli ktoś z Was ma możliwość dołączcie również kolorowy balonik z helem."

Do fatalnej pomyłki doszło blisko 6 lat temu w szpitalu w Policach. Mama Hani urodziła "nie swoje", ciężko obciążone genetycznie dziecko. Do zapłodnienia użyto komórek jej męża i innej kobiety. Dziewczynka urodziła się z zespołem Schinzela-Giediona, ciężką chorobą genetyczną. Nie chodziła, nie mówiła, nie oddychała samodzielnie, była sztucznie karmiona.

Pomimo błędu, jaki popełniono przy zapłodnieniu in vitro, nikt nie został ukarany. Prokuratura umorzyła sprawę.