Świadek tragedii w Świnoujściu: "Blondynka siedziała na kolanach kierowcy" [WIDEO]

2019-09-11 12:49 Domin / gk
Świadek tragedii w Świnoujściu: Widzieliśmy tylko bąbelki w wodzie
Autor: Domin

Szalona jazda samochodem doprowadziła do niewyobrażalnej tragedii, w której zginęła dwójka młodych ludzi. Świadkiem dramatu był pan Wiesław, który w tym dniu łowił ryby na brzegu Świny.

- Byłem na rybach. Było nas tu czterech wędkarzy. O 18:00 skończyłem wędkowanie i zacząłem ryby obierać - mówi w rozmowie z "Super Expressem" Wiesław Szatkowski, świadek wypadku.

Nic nie wskazywało na to, że za chwilę wydarzy się coś złego. Do momentu, gdy nagle zza zakrętu wyjechał samochód.

- Ten samochód prawie mnie rozjechał - dodaje wędkarz. - Zobaczyłem, że na kolanach u kierowcy siedzi blondynka. Zanim zareagowałem, pojechali dalej, chcieli zawrócić... i do wody auto wpadło.

To były dosłownie sekundy. Pan Wiesław dobiegł do brzegu, jednak na jakąkolwiek pomoc było już za późno.

- Zanim podbiegłem, pasażer wyskoczył, a później widzieliśmy tylko bąbelki w wodzie - mówi. - Nie było szans, żeby w jakiś sposób zareagować.

Samochód udało się wyciągnąć z wody dopiero około godziny 21:00. Niestety dwoje nastolatków nie przeżyło wypadku.

Obecnie trwa szczegółowe ustalanie okoliczności zdarzenia. Postępowanie w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Świnoujściu. Zostanie również przeprowadzona sekcja zwłok.