Kinga popełniła samobójstwo, nikt jej nie pomógł

i

Autor: ART SERVICE/SE

Smęgorzów. 12–letnia Kinga nie żyje. Dlaczego dziewczynka odebrała sobie życie?

2022-02-07 21:06

12-letnia Kinga ze wsi Smęgorzów (powiat dąbrowski) popełniła samobójstwo pod koniec ubiegłego roku. Trzykrotnie sygnalizowała, że odbierze sobie życie. Wiedzieli o tym psycholodzy, szkoła, sądy rodzinne, prokuratura. Dlaczego zatem tragedii nie udało się zapobiec?

Jak informowaliśmy, pod koniec zeszłego roku 12-letnia Kinga ze wsi Smęgorzów popełniła samobójstwo. Jak słyszymy w reportażu "UWAGA TVN", o złej sytuacji Kingi wiedziały dwa sądy rodzinne, prokuratura, policja, szkoła, asystent rodziny, trzech psychologów oraz biegli psychiatrzy. Mimo tego, tragedii nie udało się zapobiec. - W ostatnim czasie Kinga była bardzo smutną, zamkniętą w sobie dziewczynką. W pewnym momencie przestała szukać pomocy. Mówiła, że nie ufa żadnemu z dorosłych – opowiada Małgorzata Warzecha, ciocia Kingi w programie "UWAGA TVN".

Kinga czekała cztery miesiące na przesłuchanie

Kinga miała opowiedzieć szkolnemu psychologowi w czerwcu o 34-letnim mężczyźnie, znajomym rodziny, który w lesie miał dotykać ją w miejsca intymne. Prokuratura wszczęła śledztwo, jednak nie zatrzymała 34-latka. Po całej wiosce rozeszła się wieść o tej sytuacji, dlatego Kinga udała się na wakacje do cioci. Opowiedziała jej o swoich przykrych doświadczeniach. 

Dalsza część artykułu poniżej galerii: Kinga popełniła samobójstwo, nikt jej nie pomógł"

- W trakcie jednej z rozmów Kinga wyjawiła, że partner mojej kuzynki dotykał ją i pytał, czy wie co to orgazm. Był wtedy pod wpływem alkoholu. Dotykając ją, miał mówić, że „facetom zależy na twoich cyckach i tyłku” – opowiadała Małgorzata Warzecha w programie.

Kobieta poinformowała o wszystkim policję oraz złożyła wniosek do sądu rodzinnego, by dziewczynka mogła zostać u niej na czas postępowania. Sprawa trafiła do sądu w Dąbrowie Tarnowskiej (dwa sądy ustalały, który z nich ma zająć się sprawą). Na przesłuchanie Kinga czekała cztery miesiące. Jak słyszymy w "Uwadze", m.in. dlatego, że prokurator początkowo skierował wniosek o przesłuchanie do niewłaściwego sądu.

Dziewczynka aż trzykrotnie miała sygnalizować o tym, że odbierze sobie życie. Najdłuższy pobyt 12-latki w szpitalu psychiatrycznym trwał 11 dni. W październiku Kinga została przesłuchana. Miała zaprzeczyć, że parter matki ją krzywdził.

- Kinga nie żyje najprawdopodobniej nie dlatego, że padła ofiarą jednorazowego zdarzenia z udziałem starszej osoby, czy też dlatego, że była ofiarą znęcania ze strony członków najbliższej rodziny – bo to w aktach sprawy w żaden sposób w się nie broni – podkreśla prokurator Witold Swadźba w rozmowie z reporterką programu "UWAGA TVN" . I dodaje: - Sama dziewczynka w sądzie okręgowym podniosła, że powodem jej największych zmartwień i największych emocjonalnych rozterek jest kwestia miłości do starszej osoby, którą kochała i miała na jej punkcie obsesję.

Zarzuty prokuratorskie dla 34-latka

Zarzuty doprowadzenia dziecka do poddania się innej czynności seksualnej usłyszał mężczyzna, którego Kinga oskarżyła o molestowanie w lesie. Został on objęty dozorem policji, ma zakaz kontaktowania się z matką i ojczymem Kingi.

Gdzie szukać pomocy w sytuacjach kryzysowych?

Jeśli znajdujesz się w trudnej sytuacji, przeżywasz kryzys bądź masz myśli samobójcze, zwróć się do dyżurujących psychologów i specjalistów. Gdzie możesz szukać pomocy?

  • Bezpłatny kryzysowy telefon zaufania dla dzieci i młodzieży: 116 111
  • Bezpłatny kryzysowy telefon zaufania dla dorosłych: 116 123
  • Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka: 800 121 212
  • Wsparcie dla osób po stracie bliskich - będących w żałobie: 800 108 108
  • Tumbo Pomaga - pomoc dzieciom i młodzieży w żałobie: 800 111 123
  • Strona internetowa pokonackryzys.pl

W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia, koniecznie zadzwoń na numer alarmowy 112.

Sonda
Czy samóbójstwa w Polsce to temat tabu?
12–letnia Kinga K. ze Smęgorzewa popełniła samobójstwo