Paixao wytoczył działa na Stokowca! Padły oskarżenia o RASIZM i straszliwe PONIŻANIE

2020-07-31 9:44 JWa
Marco Paixao w barwach Lechii Gdańsk
Autor: Marcin Gadomski Marco Paixao w barwach Lechii Gdańsk

Marco Paixao szybko stał się gwiazdą polskiej ligi. Kibice Ekstraklasy poznali go, gdy zawitał do Śląska Wrocław. Później po drodze występował krótko w Sparcie Praga, by znów wrócić do naszego kraju. Tym razem próbował sił w Lechii Gdańsk. Tam spotkał trenera Piotra Stokowca. Zdaniem Portugalczyka szkoleniowiec biało-zielonych to rasista. W najnowszym wywiadzie dla futbolnews.pl, Marco Paixao mówił o tym, jak miał być poniżany przez trenera.

W Lechii Gdańsk do dzisiaj występuje Flavio Paixao. Portugalczykowi w Trójmieście jest całkiem nieźle i na razie prawdopodobnie nie myśli o odejściu. Zupełnie inne odczucia w kontekście biało-zielonych żywi Marco Paixao. Zawodnik ten odszedł z Lechii po sezonie 2017/18, by spróbować sił w lidze tureckiej. Tam idzie mu całkiem nieźle, ale pewnych rzeczy z Polski wciąż nie może zapomnieć. W rozmowie z portalem futbolnews.pl Marco Paixao przekazał, że gdy występował w Gdańsku, spotkał się z rasizmem. Według jego wersji niepożądanych zachowań miał dopuszczać się sam trener Piotr Stokowiec.

Wielki mistrz porównał się do Lewandowskiego. Po chwili prawda wyszła na jaw

Marco Paixao przekazał, że w czasie współpracy ze Stokowcem czuł się po prostu poniżany. - Uważam Piotra Stokowca za wielkiego rasistę! W żadnym klubie w całym moim życiu nie miałem takich problemów z trenerem, jak wtedy z nim. Już od samego początku zauważyłem jego postawę, po prostu chciał mnie wyrzucić z drużyny. Wymyślił nawet karę finansową, żeby mnie poniżyć - powiedział bez ogródek portugalski piłkarz. Szkoleniowiec na razie na jego zarzuty nie odpowiedział, choć jak zaznaczył Paixao między stronami było tak gorąco, że mogło dojść wtedy do rękoczynów.

Koronawirus: PASKUDNY HEJT wylał się na Adama Małysza. Wykorzystują do tego dzieci [ZDJĘCIE]

Legia Training Center: Rząd wydał 23 miliony złotych! Futbologia Przemka Ofiary

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

- Raz prawie pobiliśmy się w szatni, dlatego postanowiłem skorzystać z usług prawnika. Gdybym nie otrzymał od niego instrukcji, jak postępować, podjąłbym wtedy kilka złych decyzji. Chciałbym pewnego dnia go zobaczyć i przekonać się, czy jest mężczyzną, jak mi próbował pokazać - powiedział Marco Paixao, wywołując wśród kibiców prawdziwą burzę.