Mieszkańcy Pomiechówka: Nie mamy jak dojechać do domu!

2010-10-23 19:15

Ulica Wąska swoją nazwę ma nie bez kozery. Nawet małe osobówki mają problem, by nią przejechać. Ludzie załamują ręce, bo po prostu nie mają jak dostać się do swoich posesji.

A urzędnicy rozkładają ręce i kierują ich na inną ulicę - Rzeczną, która jest ciągle zalewana i przypomina bardziej rzekę niż jezdnię.

Żeby wjechać w ul. Wąską lub wydostać się z niej w stronę Pomiechówka, trzeba się nieźle nagimnastykować. Po jednej stronie ulicy powstało bowiem nowe ogrodzenie, które bardzo ją zwęziło. - Teraz jest tu szeroko na 2 metry, choć powinno być przynajmniej 3,5 - mówi Irena Grygas z ul. Wąskiej.

Patrz też: Warszawska drogówka nie poucza, mandaty za najmniejsze przewinienia – takie polecenie

- Nie przejedzie tędy nie tylko większa osobówka, ale przede wszystkim ambulans czy straż pożarna - denerwuje się kobieta. Oczywiście istnieje też dojazd z drugiej strony, od ul. Rzecznej, ale ta po każdym deszczu zmienia się w wielkie bajoro. - Woda i błoto są tam takie, że przejechać Rzeczną może tylko czołg - mówi.

Co na to urzędnicy urzędu gminy Pomiechówek? - Ogrodzenie powstało w granicy działki, więc jest zgodne z przepisami. Teraz musimy rozwiązać problem zbyt wąskiej ulicy - mówi Wanda Karabin z urzędu gminy. A Mariusz Łempicki, zastępca wójta, obiecuje: - Będziemy musieli negocjować z właścicielami posesji w sprawie przejęcia kawałka działki. Kiedy jednak uda się nam rozwiązać ten problem? Najwcześniej na wiosnę - mówi Mariusz Łempicki.

Przeczytaj koniecznie: Warszawa: Kierowcy z Bemowa chcą poszerzenia Lazurowej

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE