Warszawa: 11 podchorążych z podejrzeniem koronawirusa.

2020-04-06 20:03 mos
Straż pożarna
Autor: Grzegorz Kluczyński

Koronawirus zbiera żniwa na całym świecie. Codziennie dowiadujemy się o nowych osobach zarażonych SARS-CoV . Kolejne doniesienia mówią o zakażonych w stołecznej Szkole Głównej Służby Pożarniczej. 11 podchorążych zostało objętych izolacją, jednak do tej pory nie poddano ich testom.

Od początku pandemii COVID-19 w Polsce potwierdzono 4201 zakażeń, nie żyje 98 osób. W mediach społecznościowych pojawiła się informacja o kolejnych zarażonych w warszawskiej Szkole Głównej Służby Pożarniczej. 11 osób z gorączką oraz zanikiem węchu i smaku zostało odizolowanych od pozostałych studentów. Podchorąży mają przebywać na specjalnie przygotowanej sali gimnastycznej. Władze uczelni nie zgadzają się z zarzutami na Facebooku, że informacje o złym stanie zdrowia studentów zostały zignorowane. Do tej pory jednak nie przeprowadzono testów na koronawirusa. 

ZOBACZ TEŻ: Koronawirus w Polsce. Niższe pensje w połowie firm i zwolnienia w co czwartej!

"Na jednym z pododdziałów podchorążowie mają wysoką gorączkę, źle się czują, u niektórych brak smaku i węchu. Niektórzy już od tygodnia, część z nich od wtorku. We wtorek kilku miało tak mocne objawy, że musieli im zdjąć służby. Wszystko wpisane w dokumentację służbową. Zgłaszają przełożonym, a ci temat uciszają" - czytamy w poście na profilu MUNDUROWI DZIĘKUJĄ RZĄDOWI na Facebooku. 

Dalej poinformowano, że studenci podjęli działania na własną rękę i sami zadzwonili do Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Po tym zostali objęci izolacją i przeniesieni na salę gimnastyczną, a "reszta akademika dalej mieszka normalnie mimo, że mieli ze sobą stały kontakt". 

Dlaczego nie zrobiono testów? Jak wskazują autorzy postu, "GIS powiedział, że mogą zrobić im testy tylko w sytuacji, jeżeli lekarz z jednostki oficjalnie stwierdzi objawy. Lekarz odmawia". "Powszechnie podejrzewa się, że powodem jest tchórzostwo wobec przełożonych"- dodają. W dalszej części postu przypuszcza się, że prorektor szkoły uważał podchorążych z objawami za symulantów. Władze uczelni oceniają jednak anonimowe wpisy jako dalekie od rzeczywistości. Paweł Kępka, rektor - komendant Szkoły Głównej Służby Pożarniczej w rozmowie z tvnwarszawa.pl potwierdził, że 11 studentów szkoły zostało odizolowanych, jednak nie występowała u nich podwyższona temperatura. Jak dodał, decyzja o izolacji została skonsultowana z inspekcją sanitarną MSWiA,"nie ma jednak symptomów, które nakazywałyby objęcie kogokolwiek kwarantanną". Testy na obecność koronawirusa zostaną wykonane dopiero wtedy, kiedy taką decyzję wyda inspekcja resortu. 
 

SPRAWDŹ TEŻ: Zakupy w czasie epidemii. Rzadziej ale więcej

Źródło: tvnwarszawa.pl