Borysowi Szycowi GROŻĄ ŚMIERCIĄ! Wszystko przez film "Nic się nie stało"

2020-05-22 16:00 NR, XL
Borys Szyc
Autor: WBF

Gdy po emisji filmu „Nic się nie stało” Sylwester Latkowski (54 l.) na antenie TVP 1 zaczął rzucać nazwiskami celebrytów bywających w sopockiej Zatoce Sztuki, najbardziej oberwało się Borysowi Szycowi (42 l.). Reżyser założył, że skoro aktor bawił się w tym klubie, musi wiedzieć coś o pedofilii, do której tam dochodziło. Szyc czuje się nękany przez Latkowskiego. A w dodatku przez oskarżenia reżysera Borys i jego bliscy od trzech dni otrzymują groźby. Nawet śmierci.

– Chciałbym zacząć od jednego, od apelu do Borysa Szyca. Borys, może czas nie tłumaczyć się, nie tak jak mi się tłumaczyłeś, że byłeś pijany wtedy, że ćpałeś, że mało pamiętasz. Chcę, żebyś po prostu powiedział opinii publicznej, czego byłeś świadkiem, co robiłeś, czego nie robiłeś. Czas może doprowadzić do sytuacji takiej, żebyś po prostu powiedział prawdę – powiedział Sylwester Latkowski zaraz po emisji w TVP 1 swojego dokumentu o pedofilii w Zatoce Sztuki.

Szyc jako ostatni z zaatakowanych wydał oświadczenie.

„Zbieram myśli od wczoraj, co napisać. Ten poziom manipulacji i kłamstwa jeszcze mnie w życiu nie spotkał” – napisał w końcu w czwartek w sieci i ujawnił, co ma wspólnego z Zatoką Sztuki: „Jadałem tam posiłki i piłem w czasach, kiedy jeszcze korzystałem z alkoholu, czyli robiłem to, co wszyscy inni”.

Aktor jest zdruzgotany, że został wmieszany w aferę pedofilską.

„Jestem ojcem nastoletniej Soni, ojczymem dwóch dorastających dziewczynek, niedawno urodził mi się synek. Gdyby ktoś próbował ich skrzywdzić, nie wahałbym się bronić ich każdym sposobem. Każdym. Pedofilia to dla mnie najohydniejsza zbrodnia, która powinna być karana najsurowiej, jak się da” – grzmi Szyc.

Zobacz całe oświadczenie Borysa Szyca TUTAJ.

Borys podkreśla, że od wielu miesięcy był nękany wiadomościami od Latkowskiego, który raz prosił go, żeby coś powiedział, a innym razem groził. W końcu zaczął sugerować, że Szyc ma coś wspólnego z aferą. Teraz Borys jest zasypywany wiadomościami od psychofanów, które wręcz przerażają!

„Przez Pana ja i moja rodzina mierzymy się obecnie z falą hejtu i gróźb, które nas poraziły. Ludzie wypisują ohydne rzeczy, nie mając żadnego dowodu oprócz Pana słów” – napisał Szyc, po czym ujawnił treść niektórych wiadomości.

Ludzie piszą m.in.: „Jeb**y pedofilu, zdechnij. Roz**bię ci łeb siekierą pedofilsku sku***synu”, a pod zdjęciem z malutkim synkiem Szyc przeczytał: „Tylko nie molestuj tego malucha, k**wo zboczona”.

Zwróciliśmy się do Komendy Głównej Policji z pytaniem o reakcję na te nienawistne wiadomości.

„Pragnę z całą stanowczością podkreślić, że nie było, nie ma i nie będzie naszej zgody na hejt i wszelkie przejawy agresji w internecie” – napisał nam rzecznik komendy, insp. Mariusz Ciarka. „W polskim systemie prawnym zniesławienie (pomówienie) – art. 212 kk – oraz znieważenie osoby – art. 216 kk, ścigane są z oskarżenia prywatnego. Groźby karalne – art. 190 i 190a kk – ścigane są na wniosek pokrzywdzonego (...) Osoba pokrzywdzona musi wykazać inicjatywę i podjąć pierwszy krok” – dowiedzieliśmy się.

Szyc na pewno nie zostawi tak tej sprawy. Na razie zapowiedział, że pozwie Latkowskiego do sądu.

"Nic się nie stało" Zaatakowany Szyc mocno odpowiada Latkowskiemu

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Czytaj "Super Express" bez wychodzenia z domu. Kup bezpiecznie KLIKNIJ tutaj

Najnowsze