Bronisław Cieślak był upokarzany w pośredniaku! Przy ludziach musiał odbierać groszowe zasiłki

2021-05-02 17:37 Piotr Lekszycki
Bronisław Cieślak
Autor: AKPA Bronisław Cieślak

Bronisław Cieślak nie żyje. Smutna wiadomość o śmierci kultowego aktora odtwórcy roli Sławomira Borewicza obiegła media w niedzielę, 2 maja. Życie Bronisława Cieślaka było niezwykle barwne, choć nie zawsze łatwe i przyjemne. Problemy dziennikarza i aktora zaczęły się po zmianie ustroju. Gwiazdor serialu "07 zgłoś się" stracił pracę w telewizji i imał się różnych zajęć. Doszło do tego, że - już po roli Borewicza - słynny Bronisław Cieślak był upokarzany w pośredniaku, gdzie przy ludziach musiał odbierać groszowe zasiłki. Co ciekawe, akurat ten czas aktor wspominał bardzo miło.

Bronisław Cieślak w PRL był prawdziwą ikoną telewizji. Chyba każdy dorosły Polak oglądał wtedy serial "07 zgłoś się", gdzie Cieślak grał porucznika Sławomira Borewicza. Jak wspominał artysta w rozmowie z portalem gazeta.pl, gdy zmieniał się ustrój w Polsce, został wyrzucony z pracy w krakowskim oddziale TVP. -Za co? - spytała go dziennikarka. - Za wszystko. Za to, że byłem w PZPR, za to, że grałem milicjanta. Wtedy właśnie wylądowałem na bezrobociu i dumny byłem z tego niesłychanie - odparł zaskakująco Bronisław Cieślak. Potem imał się różnych zajęć: pracował w kiosku, był ratownikiem wodnym czy referentem ds. transportu. Prze pewien czas nawet ten słynny aktor pobierał zasiłek dla bezrobotnych, choć... wcale nie chciał tych pieniędzy. Wyboru jednak Bronisław Cieślak specjalnego nie miał i musiał znosić upokorzenia. 

ZOBACZ TAKŻE: Bronisław Cieślak nie żyje. Legendarny aktor zmarł w wieku 77 lat

Bronisław Cieślak chodził po zasiłek do pośredniaka

Aktor - mimo że miał za co żyć - nie był ubezpieczony. Właśnie dlatego trafił do pośredniaka. - Musiałem co miesiąc jeździć do pośredniaka w Nowej Hucie. Traktowali mnie tam jak trybuna. Wtedy to dopiero bym zrobił karierę polityczną! Przychodzili tam ci biedacy wyrzucani z pracy przez Balcerowicza i ja. - Jestem taki jak wy - mógłbym mówić i powoływać się na solidarność klasową. A poważnie to oczywiście mnie to peszyło i uciekałem. Mówiłem urzędniczkom, że ja nie chcę przyjeżdżać po zasiłek, pieprzę ten wasz zasiłek. Zarejestrowałem się tylko po to, żeby mieć ubezpieczenie i ciągłość pracy. - Rezygnuję z zasiłku - mówiłem. - Nie może pan zrezygnować, bo wtedy komputer wyrzuci pana z bazy - słyszałem. Upokarzało mnie to, ale cóż... Polska jest krajem szalonym, opłaca się być męczennikiem - ocenił gorzko w rozmowie z 2016 roku. Twojemu Imperium Bronisław Cieślak z kolei powiedział, że to był... cudowny czas w jego życiu. - Wcale nie kokietuję - zaznaczył. 

ZOBACZ TAKŻE: Bronisław Cieślak kilka lat przed śmiercią wyjawił prawdę o swoim ojcostwie. To był totalny szok!

Bronisław Cieślak nie żyje. Wspominamy najlepsze sceny aktora
Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze