Danuta Martyniuk ma torebkę za 10 tysięcy, a jej syn NIE CHCE PŁACIĆ ALIMENTÓW. "Chyba się będę odwoływał"

2020-09-22 8:00 doll
Danuta Martyniuk ma torebkę za 10 tysięcy, a jej syn NIE CHCE PŁACIĆ ALIMENTÓW. Chyba się będę odwoływał
Autor: se.pl Danuta Martyniuk ma torebkę za 10 tysięcy, a jej syn NIE CHCE PŁACIĆ ALIMENTÓW. "Chyba się będę odwoływał"

W poniedziałek 21 września Białostocki Sąd Okręgowy zakończył krótkie, acz burzliwe małżeństwo Daniela Martyniuka (31 l.) z Eweliną (21 l.). Syn gwiazdora disco polo pojawił się w sądzie z obstawą: jego mama (52 l.), wystrojona jak do kościoła, pochwaliła się ultradrogą torebką. Syn tymczasem zapowiedział, że nie ma ochoty płacić alimentów...

Martyniukowie to królowie stylu lubiący rzeczy, od których bije luksusem. Danuta Martyniuk pokazała się kiedyś na ściance z torebką Louis Vuitton za 11 tysięcy, na co dzień zaś wozi się luksusowym mercedesem. Cóż, nikt nie wie dokładnie, ile zarabia Zenek, ale na pewno nie są to małe kwoty. Wystarcza, by pokrywać wszystkie zachcianki 31-letniego już Daniela. Chłopak jakoś nie garnie się do pracy, "rozwijając swoje pasje", w tym kurs nawigatora oraz prowadzenie knajpy. Ten ostatni interes już zresztą sprzedano, bo Martyniukowie doszli najwidoczniej do wniosku, że syn nie nadaje się do szefowania.

Luksus było widać także pod budynkiem białostockiego Sądu Okręgowego, gdzie w poniedziałek 21 września zakończyło się małżeństwo Daniela z Eweliną. Syn gwiazdora disco polo zadbał o wygląd i pojawił się przed obliczem sprawiedliwości w czarnych spodniach i białym, nieco wygniecionym, t-shircie na długi rękaw. Strannie wystroiła się także jego mama, Danuta, która wspierała jedynaka w tym ciężkim sądowym boju. Danuta postawiła na róż oraz torebkę Fendi. Po krótkim przejrzeniu luksusowych butików, widać, że to Fendi Kan U. Istnieje kilka odmian tego modelu, którego cena waha się w granicach 10 tysięcy złotych. Kosztowny dodatek, zwłaszcza gdy czyta się, co o rozwodzie myśli Daniel:

Szczęśliwy Daniel Martyniuk dostał rozwód

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

– Skończyła się moja gehenna. Nareszcie mam już to za sobą. Nie uważam, że przegrałem, bo to nie są duże pieniądze. Chyba się będę odwoływał, bo nie chcę jej dawać żadnych pieniędzy. Czuję się oszukany i złapany na dziecko przez tę cwaną dziewczynę – skomentował „Super Expressowi”.

Przypomnijmy, że Daniel ma płacić 2 tysiące złotych Ewelinie, a 1,2 złotych ich wspólnej córce - łącznie 3,2 złotych miesięcznie.

Może zatem wystarczy sprzedać torebkę mamy? Starczy na dwa miesiące alimentów i jeszcze trochę zostanie...

Najnowsze