Kamila Wybrańczyk, narzeczona Artura Szpilki: Tydzień przed walką żadnego seksu!

2020-06-26 4:58 PAM

Kamila Wybrańczyk (34 l.), wokalistka nagrywająca pod pseudonimem Kamiszka od 9 lat jest narzeczoną pięściarza Artura Szpilki (31 l.). Para wspiera się w każdej dziedzinie życia. Artystka, która też jest za pan brat ze sportem doskonale rozumie ukochanego, dlatego nie ma mu za złe, że na tydzień przed walką, nie ma mowy o miłosnych igraszkach w sypialni, bo testosteron trzeba zostawić dla przeciwnika.

Kamiszka jest piękną, mądrą i seksowną kobietą, a na dodatek bardzo wyrozumiałą dla swojego mężczyzny i jego pasji. Nic dziwnego, że zakochał się w niej Artur Szpilka. Sportowiec jest z niej dumny. Choć piosenkarka nie nosi rozmiaru 34 rozpala zmysły wielu mężczyzn, co widać w komentarzach pod teledyskiem do piosenki „Mam Cię za mało”, w którym wokalistka tańczy w skąpym stroju, podkreślającym jej atuty kobiecości. Swego czasu pokazała swe wdzięki w magazynie „CKM”.

- Piękno niejedno ma imię. Każda kobieta jest inna i w każdej z nas jest coś pięknego. Osobiście doskonale czuję się ze swoim ciałem. Mam figurę tzw. klepsydry. Moje ciało jest umięśnione dzięki sportom walki, które nie są mi obce. Uprawiam, m.in. MMA. Zawsze powtarzam koleżankom, które mają kompleksy, żeby nie patrzyły na wygląd zewnętrzny, bo raz można ważyć mniej a raz więcej, ale najważniejsze jest to, co mamy w głowie. Mądry mężczyzna wybierze sobie na życie mądrą kobietę, która będzie dla niego najpiękniejsza, choćby nie podobała się innym. Oczywiście warto też o siebie dbać – zauważa w rozmowie z nami Kamila Wybrańczyk, która niedawno odkryła receptę na zachowanie młodości i poprawę libido. To tabletki z łożyska jelenia.

– Od siedmiu miesięcy zażywam preparat wytwarzany z placenty, czyli z łożyska jelenia. Ten suplement doskonale wpływa na cały organizm: zawiera mnóstwo witamin, pozwala dłużej zachować młodość, a także poprawia libido, choć nie należy traktować ich jak viagry. Po prostu wpływają na lepsze samopoczucie, a jak czujemy się pełni energii, to i więcej nam się chce w sypialni – tłumaczy Kamila. 

- Ludzie mylą libido z popędem seksualnym – dodaje.

Życie z czynnym zawodnikiem nie jest jednak łatwe. Okazuje się, że pogłoska, iż seks przed walką szkodzi jest jak najbardziej prawdziwa. Sportowcy i ich kobiety muszą więc przed ważnymi zawodami powstrzymywać w łóżku swoje temperamenty. Mimo że czasem trudno Kamila i Artur przywykli do tego.

– To prawda seks przed walką szkodzi, ponieważ podczas seksu mężczyzna pozbywa się testosteronu. Przynajmniej na tydzień przed walką staramy się zachować wstrzemięźliwość, żeby nagromadzony testosteron Artur jak najlepiej spożytkował na ringu i to się sprawdza. Mój narzeczony chodzi nabuzowany, ale potem są tego efekty – opowiada „Super Expressowi” Kamila.

– Przed walką nie mogę się rzucać na ukochanego – śmieje się gwiazda. 

– Po tylu latach razem to już u nas normalne. Kiedy zbliża się termin walki, dajemy sobie więcej przestrzeni, oprócz tego, że żadnego seksu przez te kilka dni, to staramy się też nie wchodzić sobie w drogę, żeby uniknąć wybuchów złości, żeby się niepotrzebnie nie spalać – tłumaczy Kamiszka.

Polecamy: Anna Dereszowska ujawnia, jak podsyca żar w związku: Umawiam się z ukochanym na randki w hotelu!

Kamila jest kobietą biznesu o wielu talentach. Ma już swoją linię kosmetyków do makijażu oraz perfum i planuje kolejną, tym razem zawierającą feromony.

– Niebawem wypuszczę perfumy dla kobiet i mężczyzn o nazwie LSD, czyli „Love, Sex, Dreams” zawierający feromony. Zapach będzie tak specyficzny, że jedni go znienawidzą, a drudzy pokochają – zapowiada nasza rozmówczyni.

Kup "Super Express" bez wychodzenia z domu. W tym celu kliknij TUTAJ

Najnowsze