Magda Gessler ma osobistą ochronę! Gwiazda Kuchennych rewolucji zadarła z mafią

2021-05-06 9:37 likp
Magda Gessler
Autor: Akpa Magda Gessler

Magda Gessler szerszej publiczności znana jest przede wszystkim z występów w "Kuchennych rewolucjach" emitowanych w telewizji TVN. Celebrytka jest jednak przede wszystkim restauratorką i z tej działalności była znana, zanim na dobre zadomowiła się na szklanym ekranie. Nie każdy wie, że w latach 90. Magda Gessler zadarła mafią i od tego czasu ma osobistą ochronę. Restauratorka wykazała się wielką odwagą. Gdy inni milczeli, Magda Gessler wzięła sprawy w swoje ręce.

To, że Magda Gessler nie daje sobie w kaszę dmuchać, wie każdy, kto ogląda "Kuchenne rewolucje". Co innego jednak kłócić się w właścicielami knajp czy kelnerami, a co innego postawić się potężnej bezwzględnej mafii. Magda Gessler, która już w latach 90. miała restaurację na warszawskiej Starówce, nie chciała płacić haraczu. - To były lata 90., w Polsce rządziła mafia. Trzeba było pilnować wszystkiego, a mama wojowała. Bez przerażenia w oczach, ponieważ wróciła do Polski z Zachodu i nie znała tutejszych układów, jeszcze z socjalistycznym rodowodem - wspominała w rozmowie z Vivą córka restauratorki - Lara Gessler. - Nie widziałam w tej walce nic nienormalnego, nie zdawałam sobie sprawy, że istnieje jakaś mafia. Byłam za mała. Wiedziałam tylko, że ochroniarze jeżdżą z nami na wakacje i bardzo ich lubiłam. Zwłaszcza jednego - Mariana, który niestety zginął w akcji w Magdalence. To z ochroniarzami spędzałam noce na pogaduszkach, a jak już wszyscy spali, wyjmowałam i wkładałam naboje do magazynka. Broń na szczęście była schowana. To była najlepsza zabawa w życiu - dodała zaskakująco.  

ZOBACZ TAKŻE: Tak Magda Gessler wyglądała jako 40-stka! Świetna figura i boska fryzura [Zdjęcia] 

Teraz do sprawy walki z mafią odniosła się sama Magda Gessler na łamach "Gazety Wyborczej". - Szukałam najpierw pomocy u władz miasta, ale bezskutecznie. Wtedy zwołałam konferencję prasową, wszystkich korespondentów zagranicznych, i powiedziałam, że władze przymykają oko na bezprawie. Na trzy dni z Marcinem Zarębskim, właścicielem sąsiadującego z Fukierem sklepu z biżuterią, zamknęliśmy całą Starówkę, restauracje, kioski, zieleniaki. Wszystko. Poza dwiema restauracjami. To było w 1993 roku. Od tego czasu jest spokój - zdradziła restauratorka. - Od tamtej pory mam też jednak ochronę osobistą - dodała.

CZYTAJ TEŻ: Beata Kozidrak szczerze o seksie z byłym mężem! Co oni wyrabiali?! Pikantne szczegóły

Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze