Marcin Kwaśny cieszy się, że pomogą aktorom, którzy stracili pracę. "Każde działanie jest jak najbardziej słuszne i wskazane"

2021-01-21 23:03 sylwiab
Marcin Kwaśny
Autor: AKPA Marcin Kwaśny

Bogactwo artystów to jeden z największych mitów w naszym kraju. Ludzie kultury i sztuki zarabiają poniżej średniej krajowej, a ich pensje wynoszą około 2,5 - 3 tysięcy złotych. Teraz uzdolnieni aktorzy, choreografowie i wielu innych ludzi sztuki, których nie znacie z ekranów telewizorów, musi zmierzyć się z trudnym czasem pandemii koronawirusa, przez którą stracili pracę. Wielu z nich przez zamknięcie teatrów straciło źródło dochodu. Rozmawialiśmy z Marcinem Kwaśnym i zapytaliśmy go, co uważa o najnowszej ustawie, której założeniem jest pomoc najbiedniejszym artystom. 

Mało znani artyści, którzy na co dzień pracują w instytucjach kultury, dbają o jej zachowanie i przekazywanie pokoleniom - to właśnie oni przeżywają teraz prawdziwy dramat, a nie ci, których znacie z ekranów telewizorów. To oni mają codzienny wpływ na nasz rozwój kulturalny i edukację dzieci i młodzieży. Teraz przez pandemię koronawirusa stracili pracę i zostali pozbawieni źródła dochodu. 

Z myślą o nich Ministerstwo Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu przygotowało projekt ustawy o uprawnieniach artysty zawodowego. Jej głównym założeniem jest pomoc dla najbiedniejszych artystów i zapewnienie im bezpieczeństwa socjalnego w postaci dostępu do ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych.

W Polsce panuje błędny mit dotyczący bogactwa artystów. Pandemia koronawirusa pokazała nam jednak, że ludzie kultury i sztuki podzieleni są na dwa światy. W pierwszym znajdują się topowi i najlepiej zarabiający celebryci, których znacie z gazet i telewizji. Drugi świat polskiej kultury to dziesiątki tysięcy mniej znanych ludzi sztuki z teatrów w małych i średnich miastach, z filharmonii, z grup tanecznych, z ośrodków kultury i ze szkół. Do tej drugiej wielkiej grupy należą również malarze, piosenkarze, muzycy, twórcy folkloru, literaci. I to ta druga grupa artystów naprawdę potrzebuje teraz pomocy.

Dodatkowo artyści od lat mierzą się z brakiem stabilności zatrudnienia. Aż 54% pracuje w ramach umowy o dzieło, 30% pracuje bez żadnej umowy, ajedynie ok. 14% może liczyć na umowę o pracę na czas nieokreślony.

 - W naszym kraju, z tego co wiem ze statystyk, to jedynie 14% artystów jest zatrudnionych na stałe umowy. Reszta ma tzw. "umowy śmieciowe" czy prowadzi własną działalność. Niestety jest tak, że działalność artystyczna jest zrównana z działalnością biznesową, z działalnością przedsiębiorcy i artyści muszą płacić ZUS nawet jak nie mają dochodów - powiedział nam Marcin Kwaśny.

Aktor zdradził nam także, jak wygląda sytuacja jego kolegów z teatru. Choć sam ma to szczęście, że pandemia kornawirusa nie pozbawiła go pracy, cieszy się, że ustawa przewiduje pomoc dla jego kolegów po fachu.

- Grono moich znajomych się przebranżowiło - i to tych naprawdę uzdolnionych aktorów. Przez czas pandemii nie mieli pracy. Jedna koleżanka pracowała w sklepie meblarskim, drugi kolega został kurierem. Ja mam to szczęście, że gram w serialu i zapewnia mi to byt. Natomiast wiem, że wielu moich kolegów nie jest w tym szczęśliwym położeniu. Także jestem za tymi rozwiązaniami proponowanymi w tej ustawie. Uważam, że każde działanie służące poprawieniu bytu najmniej zarabiających artystów, jest teraz w czasie pandemii, jak najbardziej słuszne i wskazane - powiedział nam Marcin Kwaśny. 

 

WOŚP: Licytacja nr 1 #Goraca20
Najnowsze