Muzyk Arki Noego UTONĄŁ W BASENIE. Nowe fakty

2019-09-18 12:08 doll
Termy Maltańskie w Poznaniu
Autor: Eastnews

Dwa lata temu Polską wstrząsnęła sprawa śmierci 38-letniego skrzypka związanego z popularnym zespołem Arka Noego. Ciało mężczyzny dryfowało w basenie przez dwie godziny, zanim zauważył je ochroniarz. Właśnie wydano wyrok w tej bulwersującej sprawie.

Nic nie zapowiadało tragedii: 38-letni muzyk Arki Noego lipcowego popołudnia wybrał się do poznańskich Term Maltańskich, by odprężyć się w wodzie. Pływał i korzystał z saun, nie zwracając niczyjej uwagi, nawet uwagi ratownika. Dopiero po północy do obiektu zadzwoniła zaniepokojona żona, bo jej ukochany nie wrócił do domu. Termy Maltańskie zamyka się o 23:00…

Okazało się, że ciało muzyka dryfowało w wodzie blisko dwie godziny. Zwłoki zauważył dopiero ochroniarz obiektu, którego przywołał do porządku telefon zdenerwowanej kobiety. Gdzie był dyżurujący ratownik? Jak wykazało śledztwo, nie znajdował się na wyznaczonym stanowisku.

Sprawa trafiła do prokuratury w Poznaniu, która ustaliła, że koordynator zmiany, 38-letni Mikołaj G. nie zadbał o odpowiednie obsadzenie basenu solankowego, w którym utonął muzyk. Mężczyzna zmarł na skutek ostrej niewydolności krążeniowo-oddechowej wywołanej z kolei atakiem serca.

Wyrok zapadł bez przeprowadzenia procesu, bo 38-letni Mikołaj G. przyznał się do winy i złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze. Szef ratowników trafi do więzienia na rok w zawieszeniu na dwa lata. Nie może też przez rok wykonywać swojego zawodu.

Zmarły muzyk osierocił piątkę dzieci.

Najnowsze