Nick Cordero nie żyje. Amputowano mu nogę, miał rozrusznik. Zaczęło się od KORONAWIRUSA

2020-07-06 10:40 doll
Nick Cordero nie żyje
Autor: Instagram Nick Cordero nie żyje

Nick Cordero nie żyje - wiadomość obiegła media w poniedziałkowy poranek, a przekazała ją Amanda Kloots, pogrążona w rozpaczy żona. Aktor Nick Cordero występował głównie na Broadwayu, miał zaledwie 42 lata. Nick Cordero zmarł, bo organizm nie poradził sobie z komplikacjami po koronawirusie.

Nick Cordero zmarł w Los Angeles. Od końca marca (!) przebywał w tamtejszym szpitalu, dokąd trafił po komplikacjach związanych z koronawirusem. Mimo młodego wieku - miał niespełna 42 lata - jego organizm nie poradził sobie z problemami, które wywołała choroba. Zaczęło się od problemów z krzepliwością krwi, więc lekarze zaordynowali odpowiednie leki. Te nie przyniosły rezultatu, a w prawej nodze Nicka doszło do krwotoku. Lekarze postanowili więc amputować kończynę.

Nowe badanie: koronawirus zmutował. Szczep D614G bardziej zakaźny, niż poprzednie

Koronawirus w Polsce. Jaka jest prawda? Koronawirus jest w odwrocie? [LICZBA ZAKAŻEŃ]

Nick Cordero przeszedł jeszcze dwa udary, zmagał się z grzybicą płucną oraz miał wszczepiony rozrusznik serca. Te środki okazały się niewystarczające: Nick Cordero zmarł, bo pokonał go z pozoru niewinny koronawirus. To pokazuje, że nie wolno lekceważyć czegoś, co wydaje się jedynie niewinnym przeziębieniem. Wirus pustoszy organizm i zagnieżdża się w jego najsłabszych zakamarkach...

Niezapomniani. Groby gwiazd, które zmarły na straszne choroby. Cz. 2

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

"Bóg ma teraz w niebie kolejnego anioła. Mój ukochany mąż odszedł. Był otoczony kochającą rodziną, śpiewał i modlił się, odchodząc z tego świata" - napisała Amanda Kloots, żona Nicka Cordero.

Nick Cordero walczył z chorobą przez 95 dni.

Najnowsze