Tajemnice królowej komedii wychodzą na jaw. O czym Irena Kwiatkowska nie chciał mówić?

2020-06-05 9:33 Aleksandra Niedźwiedź
Irena Kwiatkowska umarła dwa razy
Autor: MIREK NOWORYTA/SE Irena Kwiatkowska umarła dwa razy

Na scenie tryskała humorem i energią, choć prywatnie była skryta, wolała trzymać się z boku. Irena Kwiatkowska miała wiele tajemnic, niektóre wychodzą na jaw dopiero po jej śmierci.

Maria Matejko - co wiemy o nowym serialu. To będzie HIT! Magazyn #HOT Ewy Wąsikowskiej-Tomczyńskiej

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

„Taka osoba zdarza się raz na kilkaset lat” - mówił o niej Stanisław Tym. I nie ma w tych słowach przesady. Irena Kwiatkowska do dziś uważana jest za jedną z najważniejszych polskich aktorek XX, choć grywała głównie role drugoplanowe. Marzyła o wielkich rolach dramatycznych na miarę jej talentu. Kończąc szkołę teatralną usłyszała jednak: "Warunków pani nie ma, trzeba dużo pracować". Te słowa zaważyły na jej dalszej karierze.

Irena Kwiatkowska. Sekrety królowej komedii
Autor: Narodowe Archiwum Cyfrowe Irena Kwiatkowska

Nie mając klasycznej urody, mogła liczyć raczej na mniejsze role, za to charakterystyczne. W tych sprawdzała się mistrzowsko. Jedną z pierwszych była rola… świerszcza w sztuce teatralnej „Świerszcz za kominem”, do tego niema, a którą Kwiatkowska podobno zagrała tak dobrze, że to od niej widzowie nie mogli oderwać wzroku. Te największe przyszły jednak później. Zofię Jankowska z „Wojny domowej” , ciotkę Lusię z „Rozmów kontrolowanych” czy słynną kobietę pracującą z „Czterdziestolatka” widzowie pamiętają do dziś.

Sławę przyniosły jej także występy w Kabarecie Dudek czy Kabaret Starszych Panów. Swoim humorem zarażała kilka pokoleń Polaków, nie schodząc ze sceny przez 70 lat! Kochała ją cała Polska, o jej życiu prywatnym przez wiele lata niewiele jednak było wiadomo, o co aktorka bardzo dbała.

Dopiero w wydanej przed rokiem biografii aktorki „Kwiatkowska, Żarty się skończyły” autor Marcin Wilk przedstawił inny, nieznany dotąd obraz Ireny Kwiatkowskiej – wrażliwej, nieśmiałej, walczącej z kompleksami. Być może dlatego królowa polskiej komedii nigdy nie dała się wciągnąć w wir bujnego życia towarzyskiego śmietanki artystycznej PRL. Zawsze skoncentrowana przede wszystkim na pracy, wymagająca zarówno od siebie jak i od innych, wierna do końca swojemu mężowi Bolesławowi Kielskiemu.

Trudnymi wspomnieniami, takimi jak niełatwa relacja z matką, wspomnienia z powstania warszawskiego, a wreszcie choroba męża, którym opiekowała się w ostatnich latach, nie chciała się dzielić. Mówiła zresztą: „nie lubię opowiadać o sobie. Niech mówi o mnie to, co robię”, chcąc budzić przede wszystkim śmiech. Tak jak upamiętniająca aktorkę „Ławeczka z humorem”, gdzie Kwiatkowska spędziła ostatni etap swojego 98-letniego, do końca pogodnego życia.

Emisja w TV:

Czterdziestolatek
sobota-niedziela 19.20 TVP Seriale


Rozmowy kontrolowane
czwartek 21.35 TVP Historia

Najnowsze