Wstrząsające wyznanie Anny Dereszowskiej: Moja mama umarła, bo się nie badała!

2020-01-14 3:46 PAM

W tym roku mija 30 lat, jak straciła ukochaną mamę. Anna Dereszowska (39 l.) miała wtedy zaledwie 9 lat. Dziś angażuje się w uświadamianie kobietom, jak ważne są badania. Wszak pani Dagmara mogłaby żyć o wiele dłużej, gdyby poważnie podchodziła do profilaktyki zdrowotnej.

– Moja mama zmarła na raka jajnika. Gdy trafiła na onkologię, rak był już zbyt zaawansowany, żeby z nim wygrać. To paradoks, że była lekarzem i się nie badała, bo myślała, że jej to nie dotyczy – opowiadała znana aktorka, podczas konferencji prasowej poświęconej kampanii, którą wspiera swoim wizerunkiem.

Gwiazda hitu „Lejdis” jest dziś jedną z ambasadorek akcji „Diagnostyka jajnika”. Gwiazda zachęca kobiety do robienia badań profilaktycznych, zanim będzie za późno. Wiele lat temu aktorka straciła mamę, która przegrała walkę z rakiem jajnika. Przez wiele lat Anna nie opowiadała o tym, teraz jednak postanowiła ujawnić tragiczną prawdę, aby uratować innych.

– Rak jajnika to temat bardzo mi bliski. Moja mama 30 lat temu zmarła właśnie na raka jajnika. Mimo że sama była lekarzem, a tata ginekologiem położnikiem, ale nie ginekologiem onkologiem, rzadko się badała, dlatego chorobę wykryto u niej bardzo późno. Gdy trafiła na onkologię, rak był już zbyt zaawansowany, żeby z nim wygrać. To paradoks, że była lekarzem i się nie badała, bo myślała, że jej to nie dotyczy. Niestety, dotyczy każdego z nas – opowiada aktorka.

Z uwagi na obciążenia genetyczne nie tylko dba o swoje zdrowie, ale przede wszystkim regularnie się bada, bo chce jak najdłużej żyć dla swoich pociech – Leny (12 l.) i Maksa (5 l.).

– Pewnie mama by z tym nowotworem wtedy nie wygrała, ale na pewno żyłaby dłużej, gdyby się badała – podkreśla artystka.

– Jeśli możemy żyć dłużej, nawet o 5 lat, nawet nie dla siebie, ale dla naszych dzieci i najbliższych, to warto o siebie zawalczyć – apeluje aktorka.

Najnowsze